Kajko i Kokosz. Szkoła latania (Janusz Christa) - recenzja


    Jeszcze nie tak dawno temu słuchowiska na podstawie komiksów wydawały się absurdem – w końcu jak przenieść w świat dźwięku lekturę, której integralną część stanowią rysunki? Okazało się jednak, że jest to jak najbardziej możliwe i od tego czasu miłośnicy tej formy zapoznawania się z komiksem mieli już kilka okazji, by przekonać się, że efekty takiego zabiegu wcale nie muszą być złe. „Kajko i Kokosz. Szkoła latania” to kolejne przedsięwzięcie studia Sound Tropez i jednocześnie przypomnienie już zapomnianego polskiego „Asterixa i Obelixa”.

    O czym oryginalnie opowiadał komiks o tym samym tytule? W wielkim skrócie: znani nam bohaterowie zaczęli dosłownie uczyć się latać – początkowo z użyciem mioteł, szybko jednak przesiedli się na cięższy sprzęt i mieli okazję rozgromić Zbójcerzy za pomocą latającej… kłody (a i tak na niej się nie skończyło, bo znaleźli sobie kilka równie dziwnych środków transportu). Tak w skrócie wygląda fabuła tego, z czym będą mieli okazję obcować słuchacze.

    Trzeba jednak przyznać, że pewne zabiegi twórców przy przenoszeniu komiksu do wersji dźwiękowej nie mają większego sensu – początkowe sceny z udziałem Jagódki i Łamignata wydają się wyrwane z kontekstu i pasować do całej reszty słuchowiska jak kwiatek do kożucha. Dość poważną (ale niezbędną) zmianą było dodanie narratora (w tej roli Piotr Fronczewski) – jeśli ktoś nie zna komiksu, to ten zabieg raczej mu nie przeszkodzi, starsi czytelnicy mogą mieć jednak problem z przyswojeniem nowej formy „opowiadania kadrów”.

    Pomińmy samą fabułę i skoncentrujmy się na tym, co w słuchowisku najważniejsze – czyli efektach dźwiękowych i muzyce. Tutaj Sound Tropez sprawiło się, jak zwykle zresztą, bez zarzutu – odgłosy są odpowiednio dobrane i pojawiają się we właściwych momentach, zaś muzyka nie zagłusza odbioru całości (słuchacz zdaje sobie sprawę z jej istnienia, ale stanowi ona miły dodatek, nie koncentrując na sobie całej uwagi).

    „Kajko i Kokosz. Szkoła latania” prezentuje się zatem dwojako – z jednej strony bardzo dobra realizacja dźwiękowa i niezła obsada, z drugiej jednak narrator (którego w oryginale z wiadomych powodów nie było) i niekiedy fabularny chaos: trudno powiedzieć, czy lepiej zapoznać się z komiksem, czy ze słuchowiskiem. Z pewnością jednak to drugie nadal jest ciekawostką, szczególnie dla miłośników dobrze zrealizowanych projektów tego typu.

    Dawid "Fenrir" Wiktorski
    Korekta: Matylda Zatorska

    Rysunek: Janusz Christa
    Scenariusz: Janusz Christa
    Wydawca: Sound Tropez
    Obsada:
    Abelard Giza, Wojciech Tremiszewski, Piotr Pręgowski, Arkadiusz Jakubik, Jacek Braciak, Miłogost Reczek, Agnieszka Matysiak, Krystyna Tkacz oraz Piotr Fronczewski
    Format: Płyta CD, MP3
    Premiera: listopad 2014

    Polski