Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
49%
Dobra.
28%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
7%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 43

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Michał Stonawski
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 1 gość.

Strona główna

Fable 2

Fable 2, czyli bajka dla nieco starszych widzów

Pierwsza część Fable była grą, której, w moim odczuciu, niewiele brakowało do ideału. Piękna, kolorowa, z ciekawie opowiedzianą historią i, przede wszystkim, zmuszająca do wyborów moralnych, decydujących o naszym dalszym losie. Przemierzamy świat jako szlachetny wojownik czy też okropny złoczyńca, z wielką radością mordujący wszystko na swojej drodze. Nie ukrywam, że świat Albionu oczarował mnie do tego stopnia, iż z niecierpliwością czekałem na kontynuację gry. Ta jak na złość, pojawiła się jedynie na konsolę XBOX 360. Ostatnio jednak mogłem nadrobić zaległości i na własnej skórze przekonać się, czy i tym razem twórca serii, Peter Molyneux, stanął na wysokości zadania. Przed Państwem Fable 2!

Zmiany, zmiany, sporo zmian…

Już sam początek pokazuje nam skalę ewolucji, jakie zaszły w grze. Tym razem przygodę rozpoczynamy od wyboru płci naszego bohatera. Decyzja ta wielokrotnie odbije się na nas w dalszej rozgrywce. Dla przykładu, jeżeli wybierzemy kobietę i zdecydujemy się na dziecko, zaobserwujemy, jak podczas ciąży nasza bohaterka zmienia się. Albionu także nie będziemy przemierzali samotnie, albowiem zyskamy towarzysza w postaci psa, który niejednokrotnie odnajdzie dla nas ukryte skarby.

Sam świat także uległ przemianie, a wszystko przez to, że akcja drugiej części toczy się pięćset lat później. W tym czasie w krainie nastąpił gwałtowny rozwój przemysłu, a ludzie zapomnieli czym jest magia – jej miejsce zajęła choćby broń palna. Bohaterowie nie byli już potrzebni i z czasem zaczęli pojawiać się jedynie w legendach. Nie oznacza to jednak, że gra utraciła swój baśniowy klimat, co to, to nie! Albion dalej jest czarownym i kolorowym światem. Na każdym kroku podziwiać możemy przepiękne, odpowiednio wystylizowane, osiedla mieszkalne, czy też zapierającą dech w piersiach przyrodę. Wszystko za sprawą grafików, którzy akurat w tym aspekcie naprawdę się postarali. Świat po prostu zachwyca.


Niezmienne pozostało natomiast to, co wpłynęło na popularność części pierwszej, czyli wybory moralne. Już od samego początku będziemy musieli podejmować decyzje, które odbiją się na postrzeganiu nas w przyszłości, a także na rozwoju postaci. Gdy zdecydujemy się kroczyć drogą prawości, to bardzo szybko odkryjemy, iż nasz bohater znajduje się w centrum zainteresowań, kupcy udzielają mu rabatów na swoje towary, a mieszkańcy będą otaczać go wielkim podziwem i szacunkiem. Droga zła jest natomiast łatwiejsza. Po co odkładać pieniądze, skoro można coś ukraść. Pamiętać trzeba jednak o tym, że w tym wypadku o popularności wśród ludzi możemy zapomnieć. Osoby zaznajomione z częścią pierwszą mogą od razu przypomnieć sobie, jak nasze postępowanie odbijało się na wyglądzie bohatera.

Należy także zwrócić uwagę na fakt, że działania nie wpływają jedynie na herosa, którym kierujemy, ale także na sytuację w danym mieście. Jeżeli pilnujemy porządku, miejsce się rozwija, widzimy jak rozkwita. Chaos sprawia natomiast, że ludzie uciekają, ceny nieruchomości spadają, a na ulicach pojawiają się bandy rabusiów, którzy tylko czekają na odpowiednią chwilę, by pozbawić nas życia.

Coś dla ucha, coś dla oka, coś dla serca…

Jak już wcześniej wspomniałem, lokacje w grze zachwycają swoim pięknem, dodatkowo potęgowanym przez efekty w postaci cyklu dnia i nocy. Czasami warto zatrzymać się na chwilę i poobserwować słońce wyłaniające się zza horyzontu. Efekt na długo zapada w pamięci. Niestety, o wiele gorzej jest, jeśli chodzi o postacie. Przykro to mówić, ale w ich wypadku twórcy poszli na łatwiznę i nie mam tutaj na myśli karykaturalnego wykonania, czy też aż nazbyt przerysowanych atrybutów (napakowani do granic możliwości strażnicy miejscy). Akurat te dwa aspekty idealnie wtapiają się w sam klimat gry. Mówię tu o estetyce, której po prostu zabrakło. Tekstury są słabej jakości, przez co napotkane przez nas osoby wyglądają, jakby gra tworzona była jeszcze z myślą o poprzedniej generacji konsoli. Niewyraźne twarze to jednak najmniejszy problem. Gorzej w kwestii samych modeli, bo tych jest zaledwie kilka. Niejednokrotnie napotkamy na swojej drodze całą armię klonów spacerujących po mieście. Szczególnie rzuca się to w oczy, gdy cztery identyczne postacie idą ramię w ramię, a my zastanawiamy się, z którą z nich pół godziny wcześniej flirtowaliśmy.


Podobnie ma się sprawa z kwestią oprawy audio. Muzyka pojawiająca się w tle stoi na naprawdę wysokim poziomie, idealnie współgra z tym, co akurat dzieje się na ekranie. W ten sposób gracz jeszcze bardziej integruje się ze swoim bohaterem, zagłębia w ten jakże kolorowy świat. Dialogom także nie można niczego zarzucić, aktorzy doskonale wywiązali się z roli, jaką przed nimi postawiono. Niestety gorzej jest w kwestii dźwięków, które pojawiają się w tle – szum wody, odgłosy pracujących mechanizmów czy też broni palnej. Akurat ten aspekt został potraktowany tak, jakby zupełnie o nim zapomniano, a nagrania realizowano na ostatnią chwilę. Szkoda, bo ten fakt wyraźnie odbija się na całej produkcji.

W dodatku gra nie jest pozbawiona irytujących błędów. Na szczęście nie uświadczymy ich zbyt wielu, jednak parę razy zdarzyło się, że przeciwnicy przenikali przez ściany lub niektóre tekstury nie wyświetlały się. Takie drobiazgi sprawiały, że odrywałem się od tego bajkowego klimatu i przez chwilę zastanawiałem, jakim cudem przegapiono je w produkcji. Najgorsze były potyczki z bandytami, gdy nagle okazywało się, że tak naprawdę nie pokonałem jeszcze wszystkich, bo akurat pewien pan postanowił „ukryć się w ścianie”.

Kuleje także poziom trudności. Sporą część etapów da się dosłownie przejść z zamkniętymi oczami. Walki z bossami są co prawda bardziej wymagające, jednak i w ich wypadku nie powinniśmy mieć problemu z osiągnięciem sukcesu. Zdarza się natomiast, że zwykły, szary przeciwnik zyskuje jakieś ponadnaturalne siły i eliminacja takiego delikwenta pochłania nam naprawdę sporo czasu. Nie ukrywam, że z tego powodu nie raz miałem ochotę po prostu wyłączyć grę.

O historii słów parę

Po drugiej części Fable spodziewałem się naprawdę konkretnej i rozbudowanej fabuły. Część pierwsza może i nie była pod tym względem ideałem, jednak z całą pewnością rokowała bardzo dobrze na przyszłość serii. Moje wymagania zwiększyły się o tyle, że Peter Molyneux jest twórcą, który już nie raz udowodnił, iż do swoich dzieł przywiązuje naprawdę wielką wagę i stara się serwować produkty najwyższej jakości. W tym wypadku było, niestety, inaczej.

Historia rozpoczyna się w chwili, gdy nasz bohater, lub też bohaterka – zależy kim zdecydowaliśmy się pokierować – kupuje wraz z siostrą magiczną pozytywkę. Ta może spełnić jedno życzenie. Jako że bohaterowie to sieroty, w dodatku żyjące na ulicy, postanowiły poprosić o możliwość zamieszkania w zamku Lorda Luciena, który niedawno stracił swoją żonę i dziecko. Z początku wydaje się, że ich życzenie się spełniło. W nocy przybywa straż i zabiera dzieci do fortecy. Okazuje się jednak, że Lucien ma pewne plany, które ostatecznie doprowadzają do tragedii, a w przyszłości mogą zagrozić całemu światu.

Początek napawa optymizmem, ale dalej nie jest już tak wesoło. Gra po prostu nie potrafi mnie zaskoczyć. Brakuje w niej tego czegoś, co kazałoby z zapartym tchem śledzić każdy krok naszego bohatera, każdą rozmowę czy też plotkę krążącą po mieście, mogącą jednocześnie rzucić nowe światło na sprawę. Zwrotów akcji pojawia się tak niewiele, iż praktycznie można by je zupełnie pominąć. Fabuła razi swoją przewidywalnością. W dodatku sam główny wątek jest naprawdę krótki, można go ukończyć w dwa wieczory, jeżeli zdecydujemy się pominąć zadania dodatkowe. Nie oznacza to jednak, że gra należy do produkcji słabych, ale z całą pewnością nie spełnia pokładanych w niej nadziei. Bardziej przypomina historię opowiadaną przez kogoś, kto po drodze zapomniał wspomnieć o kilku, w swoim mniemaniu, mniej ważnych kwestiach.

Na początku wspomniałem, iż Falbe 2 to bajka, należy jednak zaznaczyć, iż bajka jedynie dla dorosłych. Niech nikogo nie zmyli kolorowa, momentami wręcz cukierkowa, szata graficzna. Pod tym wszystkim kryje się bowiem świat, który nie jest już taki krystaliczny. Nie brakuje tu przemocy czy też burdeli, gdzie nasz bohater może korzystać z usług prostytutek. Niewłaściwe wybory moralne wielokrotnie zaprowadzą nas na ścieżkę wiodącą przez śmierć i cierpienie serwowane mieszkańcom Albionu. W dodatku sama historia mogłaby się okazać zbyt trudna w odbiorze dla młodszych graczy.

Werdykt

Fable 2 jest grą dobrą. Z całą pewnością dostarczy rozrywki i przypadnie do gustu osobom, które chcą się zrelaksować przy niewymagającej zbyt wielkiego myślenia produkcji, w dodatku oprawionej w niezłą warstwę audiowizualną. Niestety, fani części pierwszej mogą poczuć się rozczarowani, albowiem z obietnic, jakie przed nimi stawiano, tylko część została, tak naprawdę, zrealizowana.

Adam "Gotan" Kmieciak
Korekta i redakcja: Monika "Katriona" Doerre, Marta "Nubia"  Porwich

 

 

 

Tytuł: Fable 2
Wydawca: Microsoft Game Studios
Producent: Lionhead Studio
Dystrybucja: Microsoft
Data premiery: 21 października 2008 (Świat), 24 października 2008 (Europa)

 

Odpowiedzi

portret użytkownika Nubia

"- Czy w tej grze można

"- Czy w tej grze można skakać?
- Nie, ale za to można kopać kury."

portret użytkownika Katriona

Oj tak:) Pamiętam kury...:D

Oj tak:) Pamiętam kury...:D

portret użytkownika Aktavis

O kurka, faktycznie były kury

O kurka, faktycznie były kury :P A tak całkowicie powaga, Fable 1 i 2 to naprawdę niezłe gry, ale trójki przemęczyć nie mogę, jest po prostu dziwa.

Gotan, wysłałem Ci swoją propozycję co do nazwy :d

portret użytkownika Lorelay

Nazwy czego?

Nazwy czego?

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

portret użytkownika Aktavis

No konkurs na nazwę jest :)

No konkurs na nazwę jest :)

portret użytkownika Katriona

Trójka też mi się bardzo

Trójka też mi się bardzo podobała:) Była trochę przerysowana, ale nie narzekam. Szkoda tylko, że w sumie tak krótka;/

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi