Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2. Alternauci (Rafał Kosik) - recenzja

Felix, Net i Nika oraz Świat Zero to książka, która zrobiła małą rewolucję w moim dotychczasowym postrzeganiu literatury młodzieżowej. Tom pierwszy przeczytałem błyskawicznie i sam nie mogłem się nadziwić, że tak bardzo dałem się pochłonąć historii nie będącej dla mnie niczym nowym. Od razu dostrzegłem spore podobieństwa do Sliders, świetnego serialu, który w czasach mojej młodości był emitowany w telewizji. Może właśnie to sprawiło, że dałem szansę Felixowi…? Nie, główny powód to zaufanie do autora, który do tej pory jeszcze mnie nie zawiódł – i mam nadzieję, że uraczony pochlebstwami nie spocznie na laurach. Naturalnym było więc, że skoro naprawdę wciągająca część pierwsza urwała się w najmniej odpowiednim momencie, to jak najszybciej muszę sięgnąć po tom drugi.

Nasi przyjaciele mają kłopoty. Dalej błądzą w alternatywnych rzeczywistościach, a każda kolejna podróż coraz bardziej oddala ich od świata, który do niedawna był ich domem. Nie to jest jednak najgorsze. Pojawiają się bowiem przeszkody, które skutecznie odbijają się na psychice bohaterów. Przeszkody natury osobistej, jak choćby sytuacja, w jakiej znalazła się Nika – dziewczyna w jednym ze światów odnalazła swoich rodziców – czy też reakcja jej przyjaciół na myśl o tym, że dziewczyna mogłaby ich opuścić. Wszystko to zostało naprawdę świetnie opisane, dzięki czemu czytelnik wręcz towarzyszy naszej trójce w przygodzie.

Niewątpliwym atutem powieści są kreacje bohaterów i nie mówię tutaj jedynie o głównym trio, ale także o postaciach drugoplanowych, które odbiorca spotyka na swojej drodze. Wiarygodny i ciekawy sposób opisania losów tych osób jest sprawą trudną, a już budowanie wokół nich historii, to prawdziwe wyzwanie. Autor udowodnił jednak, że nie tylko dobrze się czuje w tym temacie, ale posiada wręcz anielską cierpliwość. Najlepszym tego przykładem są dla mnie, wspomniani wcześniej, rodzice Niki żyjący w okupowanej przez Niemców Polsce. Emocje towarzyszące ich spotkaniu z córką z alternatywnej rzeczywistości są tak naturalnie opisane, że można odnieść wrażenie, iż autor sugerował się prawdziwymi wydarzeniami zaczerpniętymi wprost z czasów II Wojny Światowej.

Rafał Kosik udowodnił, że potrafi tworzyć nie tylko literaturę dla dorosłych, ale też świetnie odnajduje się w klimatach młodzieżowych. Niewątpliwą zaletą książki jest język – prosty, a jednocześnie przemawiający do nawet najbardziej wybrednego czytelnika. Pamiętam, że gdy pierwszy raz miałem okazję zaczytać się w Marsie, czas praktycznie przestawał się liczyć i nie raz łapałem się na tym, że już dawno powinienem odłożyć książkę na bok i iść spać. W przypadku Felixa Neta i Niki było dokładnie tak samo. Nie potrafię sobie tego wyjaśnić z prostego powodu, do niedawna książki młodzieżowe – pomijając jedną serię – traktowałem jak zło konieczne, literaturę, z której dawno wyrosłem. Czytając Świat Zero 2, musiałem zrewidować swoje poglądy.

Z pewnością wpływ na to miał humor zawarty w powieści. Nieraz zdarzyło mi się zatrzymać na moment tylko po to, aby przestać się śmiać i móc skupić na dalszym czytaniu, co, uwierzcie, potrafiło sprawić problem, zwłaszcza w sytuacji, gdy kilka zdań dalej znowu odrywałem się od tekstu. Cóż, taki urok tego typu literatury… Tradycyjnie pojawiły się też wątki edukacyjne, które są już chyba elementem rozpoznawczym serii. Tym razem motywem przewodnim jest historia – nie tylko ta alternatywna.

Niestety, podczas czytania momentami odczuwałem pewien niedosyt. Owszem, powieść przypadła mi do gustu i, jak na literaturę młodzieżową, wywarła naprawdę pozytywne wrażenie. Bywały jednak chwile, gdy czułem się z jednej strony lekko przytłoczony artystyczną wizją pisarza, z drugiej natomiast żałowałem, że nie mogę dokładniej zbadać tych nowych światów. Rozumiem jednak, że Kosik, skupiając się jeszcze bardziej na każdym z nich, musiałby podzielić powieść nie na dwie, a na pięć lub więcej, części. Mi osobiście by to nie przeszkadzało, pod warunkiem, że akcja nie urywałaby się w najmniej odpowiednim momencie. No ale, z drugiej strony, nie można popadać ze skrajności w skrajność. Dwa tomy wystarczą.

Okładka powieści prawie niczym nie różni się od tej, jaką mogłem podziwiać w przypadku części pierwszej. Bohaterowie są inaczej ubrani, tło nabrało nowych kolorów, jednak sam układ pozostał bez zmian. Dalej można obserwować nasze trio na tle pierścienia, który stał się sprawcą całego zamieszania. Dzięki temu od razu widać, że czytelnik ma do czynienia z jedną, podzieloną na dwie części, powieścią.

Komu mogę polecić książkę Felix, Net i Nika oraz Świat zero 2. Alternauci? Z pewnością wszystkim zagorzałym wielbicielom ciekawych książek przygodowych. Zarówno tym młodym, jak i starszym, którzy czują się młodo duchem. Wciągająca i barwnie opisana historia w połączeniu z ciekawym humorem sprawi, że czytelnik nie raz jeszcze wróci do lektury. Choćby po to, aby pomarzyć, dać pole do popisu własnej wyobraźni i zastanowić się, jak jeszcze mogłaby wyglądać Polska w alternatywnym świecie? Mimo kilku niedociągnięć, gorąco polecam!

Adam „Gotan” Kmieciak
Korekta: Paulina Maria „Lorelay” Szymborska-Karcz

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy
Wydawnictwu Powergraph

Tytuł: Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2. Alternauci
Autor: Rafał Kosik
Wydawca: Powergraph
Data wydania: 11 listopada 2012
Oprawa: twarda
Format: 135x205 mm
ISBN: 978-83-611-8755-4
Liczba stron: 609

Oceń: 
0
Brak głosów
Niezdefiniowany