Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
49%
Dobra.
28%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
7%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 43

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Michał Stonawski
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 1 gość.

Strona główna

Panoptikon 2011

Panoptikon odbył się w Krakowie w dniach 25-27 lutego. Miejscem wybranym przez organizatorów był pub Kazamaty, idealnie pasujący klimatem do spotkania miłośników fantastyki - mury, obcięte głowy, narzędzia tortur tworzyły nastrój sprzyjający graniu w RPG, LARPy, karcianki oraz dyskusjom przy piwku. Warto wspomnieć o tym, że wstęp na konwent miały jedynie osoby pełnoletnie - zapobiegło to niemiłym sytuacjom, jakie mają czasami miejsce na większości konwentów, gdy to niepełnoletni uczestnicy korzystają z okazji oddalenia się od domu i eksperymentują z alkoholem. Miejscem noclegowym był hostel Good Bye Lenin - niestety przedstawicieli redakcji Efantastyki ominęły (podobno świetne) nocne "dyskusje o fantastyce" odbywające się tam właśnie.





Program konwentu podzielono na dwa bloki - ogólny, poświęcony głównie World of Darkness i cyberpunkowi oraz blok postapokaliptyczny, gdzie królowały klimaty rodem z Fallouta i Neuroshimy. Poziom merytoryczny prelekcji był wysoki - na szczególną pochwałę zasługują tu prowadzone przez autorytety medyczne (z którymi studenci Collegium Medicum UJ mają do czynienia na zajęciach z patomorfologii i immunopatologii) wykłady o diagnostyce nowotworów oraz o chorobach poradiacyjnych, oczywiście w ramach bloku post-apo. Oprócz zgłębiania tajników medycyny można było się również dowiedzieć, czym są kazamaty, jak współczesna broń i taktyka mają się do Warhammera 40 000 oraz co można zrobić z dwóch kół i silnika... Czas rozpoczęcia niektórych prelekcji odbiegał od tego podanego w informatorze, ale nie zdawało się to nikomu przeszkadzać - zawsze można było sobie ciekawie wypełnić przerwę, na przykład kufelkiem piwka i rozmową ze znajomymi.





Nie tylko prelekcje były ciekawą częścią konwentu - w salach obok toczyły się sesje RPG, uczestniczy grali w karcianki i planszówki, można było również podziwiać ładnie wykonane pole walki oraz misternie pomalowane figurki do bitewniaków. Odbyło się również kilka konkursów z nagrodami - między innymi konkurs wiedzy o Neuroshimie, konkurs filmowy, muzyczny i turniej pokera. Myślenicki Klub Fantastyki okazał się bezkonkurencyjny, zbierając większość nagród.





Atmosfera konwentu była sympatyczna – wynikało to być może z tego, że Panoptikon można było nazwać konwentem kameralnym. 119 uczestników to niemalże dziesięciokrotnie mniej niż na większych zlotach, co sprzyjało integracji. Nie było tam pośpiechu, ganiania za autografami (z „gwiazd” można było spotkać jedynie Andrzeja Pilipiuka), biegania z prelekcji na prelekcję – wszystko odbywało się na luzie, jak na spotkaniu w gronie znajomych.
Mam nadzieję, że nie był to ostatni Panoptikon i że Organizatorom będzie się chciało powtórzyć imprezę w przyszłym roku.


Gosia "Firewarrior" Stopińska
fot. Mateusz "Otruty Chomik" Skałka


PS. Dziękujemy za prasowe darmowe piwko!

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi