Viking Metal - z czym to się je?
Czyli pierwszy odcinek wyprawy z Krawatem wśród demonicznych nut prosto z piekielnych partytur.
Z gatunków luźno powiązanych z szeroko pojętą fantastyką można wyróżnić, między innymi, Viking Metal. Jest to błędny sposób pojmowania klasyfikacji gatunkowej, gdyż teksty piosenek tego pokroju mocno odwołują się do mitologi nordyckiej, co wcale nie musi mieć żadnego związku z wytworzonym równolegle nurtem fantasy, aczkolwiek, jako redaktor portalu poświęconego fantastyce, jestem zmuszony zejść do bardziej uproszczonego schematu rozumienia muzyki, gdyż nie każdy może odróżnić pewne szczegóły, jeśli nie jest długowłosym, obitym skórą i ultrabrodatym true metalowcem. Pierwsze pytanie, które powinno teraz paść, brzmi - "no dobra, ale co to jest ten Viking Metal?" Przy normalnej rozmowie mógłbym rzec: „to ostre jebnięcie, moi kochani!”, ale pisząc ten artykuł muszę wypowiedzieć się bardziej elokwentnie...
Był rok 1988, gdy świat ujrzał superprodukcję autorstwa projektu Bathory. Nazywała się Blood Fire Death i była pierwszą płytą, która odnosiła się do treści stricte związanych z kulturą Wikingów.
Seth Quorthon, kompozytor całego albumu, został okrzyknięty ojcem tegoż nurtu. Choć wcześniej jedynym heavy metalowym zespołem, jaki znał był Black Sabbath, a częściej słuchał punk rocka, jego pierwsze utwory oscylowały w klimacie black metalu i później wyewoluowały w coś, co w trakcie lat dziewięćdziesiątych zainspirowało wielu innych muzyków. Wtedy, gdy pojawiły się na scenie zespoły takie jak Enslaved, Hades Almighty, Vintersorg czy też Einherjer, można było już mówić o Viking Metalu, jako o oddzielnym nurcie.
Jak już wspomniałem, teksty były mocno powiązane z nordyckimi klimatami, jednak z czasem do tego garnka dołożono wszelkie treści oscylujące wśród dawnych kultur germańskich, a jeszcze później populacji nadbałtyckich. Jednak należy pamiętać, że zespoły takie jak Arkona zaliczają się już do nurtu pagan metalowego.
Nie omieszkam również wspomnieć, że te określenia bardzo często się ze sobą przeplatają, gdyż granica pomiędzy tymi podgatunkami czasami jest niewielka. Ta muzyka jest raczej prądem myślowym, aniżeli odmiennym stylem. Kiedyś był to podgatunek black metalu, jednak z czasem pojawiły się również kompozycje mocno związane z klasycznym heavy metalowym graniem. Udowodnił nam jeszcze to sam Quorthon, nagrywając między innymi takie dzieło, jak Under the Runes z płyty Twilight of the Gods.
Każdy zapoznający się z muzyką metalową żółtodziób, powinien zainteresować się tą odnogą ciężkiej muzyki. W skali od jeden do dziesięć, w kategorii priorytetu, dałbym aż osiem punktów.
Z gatunków luźno powiązanych z szeroko pojętą fantastyką można wyróżnić, między innymi, Viking Metal. Jest to błędny sposób pojmowania klasyfikacji gatunkowej, gdyż teksty piosenek tego pokroju mocno odwołują się do mitologi nordyckiej, co wcale nie musi mieć żadnego związku z wytworzonym równolegle nurtem fantasy, aczkolwiek, jako redaktor portalu poświęconego fantastyce, jestem zmuszony zejść do bardziej uproszczonego schematu rozumienia muzyki, gdyż nie każdy może odróżnić pewne szczegóły, jeśli nie jest długowłosym, obitym skórą i ultrabrodatym true metalowcem. Pierwsze pytanie, które powinno teraz paść, brzmi - "no dobra, ale co to jest ten Viking Metal?" Przy normalnej rozmowie mógłbym rzec: „to ostre jebnięcie, moi kochani!”, ale pisząc ten artykuł muszę wypowiedzieć się bardziej elokwentnie...
Był rok 1988, gdy świat ujrzał superprodukcję autorstwa projektu Bathory. Nazywała się Blood Fire Death i była pierwszą płytą, która odnosiła się do treści stricte związanych z kulturą Wikingów.
Seth Quorthon, kompozytor całego albumu, został okrzyknięty ojcem tegoż nurtu. Choć wcześniej jedynym heavy metalowym zespołem, jaki znał był Black Sabbath, a częściej słuchał punk rocka, jego pierwsze utwory oscylowały w klimacie black metalu i później wyewoluowały w coś, co w trakcie lat dziewięćdziesiątych zainspirowało wielu innych muzyków. Wtedy, gdy pojawiły się na scenie zespoły takie jak Enslaved, Hades Almighty, Vintersorg czy też Einherjer, można było już mówić o Viking Metalu, jako o oddzielnym nurcie.
Jak już wspomniałem, teksty były mocno powiązane z nordyckimi klimatami, jednak z czasem do tego garnka dołożono wszelkie treści oscylujące wśród dawnych kultur germańskich, a jeszcze później populacji nadbałtyckich. Jednak należy pamiętać, że zespoły takie jak Arkona zaliczają się już do nurtu pagan metalowego.
Nie omieszkam również wspomnieć, że te określenia bardzo często się ze sobą przeplatają, gdyż granica pomiędzy tymi podgatunkami czasami jest niewielka. Ta muzyka jest raczej prądem myślowym, aniżeli odmiennym stylem. Kiedyś był to podgatunek black metalu, jednak z czasem pojawiły się również kompozycje mocno związane z klasycznym heavy metalowym graniem. Udowodnił nam jeszcze to sam Quorthon, nagrywając między innymi takie dzieło, jak Under the Runes z płyty Twilight of the Gods.
Każdy zapoznający się z muzyką metalową żółtodziób, powinien zainteresować się tą odnogą ciężkiej muzyki. W skali od jeden do dziesięć, w kategorii priorytetu, dałbym aż osiem punktów.
Maciej "Krawat" Bardo


















































Odpowiedzi
Zespół
Jeśli ktoś lubi metal i mitologie ludów skandynawskich to zespół Rebellion też zajmuje się tym tematem i ma kilka naprawdę fajnych piosenek, polecam też Amon Amarth.
– A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć.