W sieci (Gemma Malley) - recenzja

    Pająki, zamknięte przestrzenie, koty przebiegające przez drogę… Każdy z nas ma własne słabości i lęki, jednak większość jest przerażona wizją starości. Naukowcy cały czas dążą do zatrzymania lub przynajmniej spowolnienia procesów za to odpowiedzialnych, m.in. poprzez badania nad komórkami macierzystymi, które mogą pomóc w odbudowie uszkodzonych organów.

    W powieści Gemmy Malley nauka zaszła już o wiele dalej – wynaleziono lek znacznie wydłużający ludzkie życie. Ma on jednak wady – nie jest na tyle dopracowany, aby utrzymywać wszystkie organy w dobrej kondycji przez nieograniczony czas. Jego powszechna dostępność prowadzi do przeludnienia, w związku z czym władze Wielkiej Brytanii wprowadzają ograniczenia. Każdy obywatel, który ukończy 16 lat, musi podpisać Deklarację. Dokument jest warunkiem otrzymywania leku, lecz wyklucza posiadanie potomstwa. Istnieje tylko jedna możliwość, aby legalnie mieć dzieci – obowiązuje zasada „życie za życie”, wedle której rodzic musi zrezygnować z Długowieczności.

    Wiele par usiłuje oszukać władze i wychowywać swoje potomstwo w ukryciu. W większości przypadków pociechy zostają złapane przez specjalnych funkcjonariuszy i wywiezione do zakładu dla nadmiarów, gdzie uczą się wykonywania podstawowych czynności domowych. Są w nim traktowane z niezwykłym okrucieństwem, nie tylko przez władze ośrodka, ale także przez rówieśników. Przechodzą tam swoiste pranie mózgu. Wmawia im się, że nie są godne korzystania z zasobów Matki Ziemi i nie nadają się do niczego poza ciężką pracą tak długo, aż w to uwierzą.

    W poprzedniej części serii – „Deklaracji” – główna bohaterka, nadmiar Anna, dzięki pomocy przyjaciela jej rodziców ucieka z zakładu i wraca do domu. Nie może odnaleźć się w nowej sytuacji i nadal musi się ukrywać. Jej rodzice popełniają samobójstwo, aby ocalić ją i jej brata Bena. Na dziewczynie spoczywają wszystkie obowiązki związane z utrzymaniem domu i opieką nad niemowlakiem. O ile to, dlaczego dobrze radzi sobie z tymi pierwszymi jest całkiem jasne – w końcu w zakładzie przeszła odpowiednie szkolenie – o tyle dziwiło mnie to, że nie miała najmniejszych problemów z opieką nad dzieckiem. Jak na piętnastolatkę, radziła sobie w nowej sytuacji zdecydowanie za dobrze.

    Pomimo tego, że to już drugi tom serii, główna bohaterka nie nabiera charakteru. Nadal jest wyprana z jakichkolwiek uczuć i choćby odrobiny własnej inicjatywy. Zgadza się na wszystko, co się wokół niej dzieje, nie potrafi wyrazić sprzeciwu. Całkowicie satysfakcjonuje ją życie spędzane w domu, gdzie wolny czas pomiędzy karmieniem a przewijaniem Bena zabija czytając książki i spacerując.

    Pozorna dojrzałość sprawia, że naiwność bohaterki poraża jeszcze bardziej. Dziewczyna bez problemu daje się otumanić kobiecie podającej się za matkę jednej z jej przyjaciółek z zakładu dla nadmiarów, która jest przedstawicielem władz kraju. Anna przekazuje jej plany budynku, zupełnie nieświadoma możliwych konsekwencji.

    Na szczęście w tej książce na pierwszy plan wysuwa się Peter. Chłopak angażuje się w działalność prężnie rozwijającego się Podziemia, mającego na celu obalenie obecnego prawa i zatrzymanie rozwoju badań nad Długowiecznością. Po pewnym czasie przyjmuje propozycję znienawidzonego dziadka – prezesa firmy produkującej lek. Jest podwójnym agentem, jednak ulega coraz silniejszym wpływom członka rodziny. Sytuacja ta ukazuje, jak mocno oddziałują na siebie ludzie oraz jak łatwo zmanipulować młodego człowieka, niepewnego słuszności swoich wyborów. Rozmowy Petera z dziadkiem i doktorem Edwardsem, który odpowiada za rozwój badań, to najciekawsze fragmenty w całej książce.

    Autorka wprowadza także nowego bohatera, Jude’a – komputerowca, który dowiaduje się prawdy o swoich rodzicach i chce wesprzeć Podziemie. Dzięki swoim umiejętnościom uzyskał dostęp do prawie wszystkich sieci wewnętrznych w kraju. Chłopak miał zadatki na ciekawego bohatera, jednak Gemma Malley przez całą książkę trzymała go w cieniu. Liczę na to, że w trzecim tomie, The Legacy, będzie mógł się wykazać.

    Do zdolności Jude’a nawiązuje okładka książki, która przedstawia pająka i jego sieć. Może także symbolizować zawiłość relacji między bohaterami a ich przyjaciółmi i rodziną. Kolory, w których została wykonana ilustracja, przyciągną uwagę młodszych czytelników, podobnie jak okładka poprzedniej części – „Deklaracji”.

    W porównaniu do pierwszego tomu, książka wypada blado. Jest o wiele mniej dopracowana i spójna. Akcja rozwija się niezwykle wolno, dopiero na samym końcu nabiera tempa, jednak do tego momentu czytelnik zdąży się już porządnie znudzić. Styl pisarki cechuje bardzo prosty i jasny język, przez co wydarzenia są przewidywalne. Nie zasiewają w odbiorcy niepewności, nie budują napięcia i nie pozostawiają pola do popisu dla jego wyobraźni

    Pomysł, na którym opiera się książka, jest ciekawy. Okazuje się, że spełnienie marzeń nie musi wyglądać aż tak różowo, jak mogłoby się wydawać, a każde osiągnięcie techniki niesie ze sobą także negatywne skutki. Szkoda, że autorka nie dopracowała bardziej drugiej części swojej serii, a bohaterowie są aż tak mocno wyprani z charakteru. Gdyby nie wady w wykonaniu, „W sieci” byłaby ciekawą i niezwykle pouczającą lekturą dla młodzieży.

    Kamila "Shadow" Zawadzka
    Korekta: Monika "Katriona" Doerre

    Za egzemplarz recenzencki dziękujemy
    wydawnictwu Wilga


    Tytuł: W sieci
    Tytuł oryginału: The Resistance
    Autor: Gemma Malley
    Wydawca: Wilga
    Tom: II
    Tłumaczenie: Tomasz Konatkowski
    Ilustracja na okładce: Wikipedia Gunnar Ries
    Miejsce wydania: Warszawa
    Data wydania: 2012
    Liczba stron: 360

    Książkę można nabyć w sklepie redcoon.pl

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany

    Konkursy

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus