Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
49%
Dobra.
28%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
7%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 43

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Siueńka
W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 6 gości.

Strona główna | Blogi | Elyanne's blog

Moja pierwsza recenzja - Czerwień Rubinu

Dopiero wyszła spod pióra. Pochwalę sie chociaż nie wiem czy jest czym. Moja inspiracja do własnej powieści - Czerwień Rubinu.


Może nie ostatnio, bo już kilka miesięcy temu, pojawiła sie na półkach książka Kerstin Gier Czerwień Rubinu, wydawnictwa Literacki Egmont. Tylko przypadkiem ją zauważylam, przechodząc obok półki z literaturą młodzieżową. Jak zwykle zainteresowała mnie okładka i napisy na niej, które głosiły szumnie: Międzynarodowy Bestseller. Miłość, Tajemnica, Podróże w czasie, Przygoda. Oczywiście moja reakcja na miłość była po prostu kiepska. Znowu jakiś paranormalny romans, pomyślałam. Od takich bowiem w pewnym okresie aż roiło się na półkach z literaturą dla mlodzieży. Nie wiem jak jest teraz, bo zmieniłam półki, ale kiedyś tak było. Ale brnęłam dalej. Tajemnica nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, bowiem chyba w każdej książce się ona pojawia, ale Podróże w czasie? Już nawet nie doczytałam Przygody. Podróże w czasie to miła odmiana po wampirach, wiec pomyślalam, ze może być ciekawie. Wzięłam książkę pod swoje skrzydła i przeczytałam, nie zatrzymując się ani na chwilę.


W istocie dzieło Kerstin Gier traktuje o podróżach w czasie, jednak, moim zdaniem, brakuje tam paranormalnego romansu. Co prawda jest wątek miłosny, ale dotyczy on dwójki względnie normalnych i podobnych do siebie schematem osób. Rażące jest jednak to, że wątek miłosny niekiedy przyćmiewa wątek główny. Początkowo myślałam, że to dość często spotykany układ. Dziewczyna trafia na niedostępnego chłopaka, zakochuje się w nim bez pamięci, nie liczy na odwzajemnienie, aż nagle takowe się pojawia. Jednak autorka zaskoczyła mnie zakończeniem. Nie sądziłam, że sytuacja rozwinie sie w ten sposób.
Dodatkowo niezbyt chwalebne jest to iż autorka zrobiła z głownej bohaterki głupiutką i lekkomyślną dziewczynę, ale tego można było sie spodziewać po opisie z tyłu książki : "Gwendolyn ma szesnaście lat(...)". Z racji wieku jest jeszcze zmienną nastolatką, co być może zniechęci wsiększość starszych odbiorców. Według mnie trochę brakuje jej charakteru. Jest jakby bezbarwna i przezroczysta, dostosowująca się elastycznie do zaistniałej sytuacji, ale nie mająca własnej sygnatury na tle tekstu.


Kompozycja książki jest typowa dla pierwszego tomu trylogii i skupia sie na wprowadzeniu w świat autorski. Moim zdaniem dość pospolicie. Przypomina mi schemat wielu książek z kategorii młodzieżowych, które miałam okazję czytać. Ciekawym urozmaiceniem powieści są Kroniki Strażnikow, które pojawiają się przed każdym rozdziałem. Prolog i epilog zdają się służyć tylko zbudowaniu klimatu, którego nie ma w pozostałej części ksiązki, bowiem dialogi z epoki są zupełnie nowoczesne i nie pasujące do sytuacji. Psuje to trochę opinię o książce. Tak samo jak pewne błędy w merytoryce, na ktore zwróciłam uwagę i które nijak nie są wyjaśnione.
Książkę cechuje dość prosty język, co z jednej strony jest wadą ( nie sprosta wymaganiom niektorych czytelników), a z drugiej zaletą (trafi do szerokiej rzeszy odbiorców). Brakuje tutaj opisów. Pojawiają sie one raczej sporadycznie i są mało kunsztowne, ale naprawdę barwne i miłe dla wyobraźni. Dialogi są nieco wymuszone, slużą tylko rozwijaniu akcji i wyjaśnianiu wielu spraw z nią związanych.


Czerwień Rubinu ma też sporo zalet. Jest to powieść niezwykle romantyczna i choć tak prosto skonstruowana to jednak wciągająca i budząca u czytelnika różnego rodzaju tęsknoty. Pojawia sie tam wiele pytań, na ktore odpowiedzi znajdziemy zapewne w ostatniej części, co jest typowe dla trylogii. Zachęca to do dalszego czytania i coraz szybszego przewracania kartek książki. Dodatkowo intrygujące podróże w czasie, tajemnice związane z nimi oraz niepewność przyszłości. Autorka daje bardzo mocno do zrozumienia, że nie znasz siebie z przyszłości i nigdy nie wiesz do jakich czynów popchnie cię los. Zachęcam do przeczytania te osoby, które lubią tajemnice dręczące umysł oraz niepoprawnych romantyków. Będziecie zachwyceni. Wymagającym czytelnikom polecam Czerwień Rubinu jako lekką i "zwiewną", rozluźniającą umysł powieść pomiędzy dwoma innymi, bardziej skomplikowanymi.

Odpowiedzi

portret użytkownika Lorelay

A nie chciałabyś popracować

A nie chciałabyś popracować nad tekstem z którymś z naszych korektorów i opublikować u nas po wprowadzeniu poprawek i rozwinięciu do nieco dłużej formy?

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

portret użytkownika Elyanne

A może nawet bym chciała. Tak

A może nawet bym chciała. Tak jak mówię to moja pierwsza recenzja, dlatego dość krótka, ale jak tez stwierdziłam w pierwszym wpisie - uczę się i chcę się uczyć :)

Reszta jest milczeniem.

portret użytkownika Lorelay

A my chętnie uczymy osoby,

A my chętnie uczymy osoby, które mają ochotę się uczyć :)
A Ciebie znam i wiem, że chęci masz wielkie. Więc może się skusisz i zgłosisz na mail rekrutacyjny? ;)

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

portret użytkownika Elyanne

Ależ zgłosiłam się dzisiaj

Ależ zgłosiłam się dzisiaj rano :)

Reszta jest milczeniem.

portret użytkownika Lorelay

Aaaa, no to ok :) W takim

Aaaa, no to ok :) W takim razie czekaj na instrukcje :)

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

portret użytkownika Elyanne

Wiesz, że czekanie nie jest

Wiesz, że czekanie nie jest moją mocną stroną ;D Tak wiec pewnie zanim nadejdzie odpowiedź napiszę felieton ;)

Reszta jest milczeniem.

portret użytkownika Nubia

Nikt się za felieton nie

Nikt się za felieton nie pogniewa ;]

portret użytkownika Lorelay

Absolutnie :) Najwyżej potem

Absolutnie :) Najwyżej potem przerzucimy go do działu oczekujących na publikację i będziemy nad nim wspólnie pracować.

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi