Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
49%
Dobra.
28%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
7%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 43

Subskrybuj

Who's Online

portret użytkownika Siueńka
portret użytkownika Michał Stonawski
W tej chwili stronę przegląda 2 użytkowników i 3 gości.

Strona główna | Wydarzenia

Wydarzenia

Wybierz typ wydarzenia
Select event type to filter by
« środa luty 29, 2012 »
śr.


Jak poinformował portal culture.pl, o rangę najważniejszego wydarzenia literackiego 2012 roku powalczą: drugi tom Dziennika Sławomira Mrożka, Tajny dziennik Mirona Białoszewskiego i odnaleziona w Beinecke Library powieść SF Czesława Miłosza, Góry Parnasu. Wśród fantastów co prawda inne typy chodzą na tej giełdzie, ale niech tam. Powiedzmy, że to są sensacje. Mimo wszystko, informacja ciekawa: Miłosz z Lemem pod rękę, Miłosz goniący za Zajdlem.

Kłopot jednak od razu z tym słowem: powieść. Jedni mówią, że poeta zostawił powieść, inni mówią, że draft. Sam poeta we wstępie do „Gór Parnasu”, którego treść jest już znana, polecał czytelnikom te rozdziały z powieści science fiction, która nie będzie napisana. Znaczy się: jest, ale nie ma. Powieści. Albo jest nie tak całkiem. Niby ten Gombrowiczowski argentyński młodzian, który, znudzony zwyczajną egzystencją, wsiadł na konia, lecz niezupełnie i galopował, lecz nie do końca – Miłosz bawi się z czytelnikami.

Tak czy siak, najwyraźniej noblista pozazdrościł fantastom i spróbował zakazanego owocu. Pytanie tylko, czy w przystępie umysłowego upadku tak było, czy może w chwili jasnowidzenia? Miłosz znany był z tego, że bez pracy (pisania) marnieje i sam twierdził, że jak mu wiersze nie idą, to się za powieść bierze. A jak nie idzie z powieścią, to choćby esej chce machnąć. A jak nie esej? No właśnie. Pytanie: na jak dalekim miejscu, albo inaczej: w jakiej otchłani Miłosz musiał się znaleźć mentalnie, że po SF sięgnął – trudno powiedzieć. Druga opcja: zrozumiał Miłosz, że ślęcząc nad poezjami czas marnował. Podczas gdy taki Lem czy Dick od początku wiedzieli, z której strony bułka masłem posmarowana i żadne liryczne głupoty po głowie im nie chodziły – pisali, tak jest, science fiction. No dobrze, wiem, czasem też świrowali, pisząc w innych gatunkach ukradkiem. Bądźmy wyrozumiali, każdemu może się zdarzyć. Miłosz najlepszym dowodem.

Znacie studio Pixar? Obecnie chyba nie ma osoby, która by go nie znała. Pozwólcie, że przypomnę kilka wielkich hitów: Toy Story, Potwory i spółka, Gdzie jest Nemo... Studio z którego wyszły te niezwykłe filmy animowane podzieliło się z fanami trailerem pochodzącym z ich najnowszej produkcji pt. Merida Waleczna. Będzie to typowa historia fantasy przeplatana świetnymi pixarowskimi gagami. Główna bohaterka - Merida, jest córką króla, która w strzelaniu z łuku nie ma sobie równych. Niestety, rudowłosa dziedziczka tronu jest osobą niezwykle zadziorną i buntowniczą, stwarzając tym ciągłe problemy swym rodzicom. Pewnego razu jej poczynania nieoczekiwanie sprowadzają na królestwo chaos... Świat jest w niebezpieczeństwie i tylko Merida Waleczna jest w stanie je ocalić, czy podoła wyzwaniu? Tego dowiemy się dopiero w przyszłym roku.


 

STOWARZYSZENIE KULTURY ALTERNATYWNEJ serdecznie wita wszystkich ponownie prezentując kolejną inicjatywę naszej organizacji jaką jest:

KONKURS LITERACKI
"KARTA BOGÓW"

skierowany do wszystkich tych którzy czują zapał pisarski, oraz pragną podzielić się swoją twórczością z szerszym gronem zostając za to nagrodzonym.

Jako Jury prace oceniać będą :

Anna Kańtoch - polska utalentowana pisarka fantasy, znana również pod pseudonimem Anneke, ściśle związana z sekcją literacką ŚLĄSKIEGO KLUBU FANTASTYKI

Anna Askaldowicz – uzdolniona polonistka, fascynująca się światem fantasy.

Michał Cholewa – zapalony fantasta, literat oraz długoletni członek ŚLĄSKIEGO KLUBU FANTASTYKI.

,,Karta Bogów”

Nie ma jej nigdzie, nie znajdziesz, nie kupisz, nie ukradniesz. Pojawia się kiedy chce w przebłysku diabelskiego geniuszu. Wtedy już nic nie może pójść dobrze. Jest to karta, której nie ma w żadnej tali świata i nigdy nie powstanie. A jednak pojawiała się, w rękach kupców, żebraków, królów którzy dobierali ją zdumieni. Czarny as z czaszkami zamiast symbolu, który momentalnie parzył dłonie i zamrażał duszę. Wtedy wybuchały wojny, upadały dynastie, powstawały kataklizmy. Czasami umierała jedna brzemienna kobieta lub małe dziecko. Może ich śmierć spowodowała największe zło? Na pewno życie czasem narodów a czasami pozornie nic nie znaczących istot nie mogło potrwać zbyt długo i absolutnie tragicznie. As zawsze zbiera żniwo...

Wszelkie informacje dotyczące nagród oraz regulamin konkursu znajduje się na naszej stronie,oraz stronie wydarzenia na portalu facebook.com
 

Niedawno informowaliśmy Was o możliwym pojawieniu się kontynuacji Planescape Tourment, a tymczasem świat obiegła informacja, jakoby nie był to jedyny wielki RPG, który ma szansę na powrót. Wszystko za sprawą firmy Beamdog, która uruchomiła ponownie stronę baldursgate.com.

Założycielem firmy jest Trent Oster, osoba, która wcześniej pracowała w Bioware przy dwóch pierwszych częściach Wrót Baldura, a także takich grach, jak Neverwinter Nights i jej kontynuacji. Firma powstała w 2009 roku i do chwili obecnej skupiała się w głównej mierze na sprzedaży gier w sieci. Baldur`s Gate 3 mógłby sie stać produktem, który otworzyłby dla studia całkiem nową drogę. Nie da się jednak ukryć, że kontynuacja tak wielkiego hitu niesie za sobą ogromne ryzyko.

Gdyby tak jeszcze zapowiedziano Arcanum 2.

 

W marcu nakładem Wydawnictwa Telbit ukaże się „SAGA” – drugi tom głośnej trylogii Conora Kosticka. To powieść z nowego gatunku z pogranicza SF i fantasy, określanego jako cyber-fiction.

Kostick jest niezwykle interesującą postacią, zasłynął m.in. jako autor pierwszej na świecie gry LARP. Otwierająca cykl powieść „EPIC” otrzymała wiele nagród i wyróżnień. Polski przekład trylogii w wykonaniu Dariusza Kopocińskiego został uhonorowany prestiżowym grantem Ireland Literature Exchange.

Gdy rzeczywistość okaże się grą...
Skąd weźmiesz pewność, że jesteś realny?

W wirtualnym świecie Sagi szaleje piętnastoletnia skaterka Zjawa, należąca do anarchistycznego gangu punków. Choć nie ma kompletnie żadnych wspomnień z przeszłości, narasta w niej przekonanie o niezwykłych zdolnościach, które w niej drzemią. Kim jest naprawdę? Jakim cudem wplątała się w walkę z Czarną Królową, okrutną władczynią Sagi? I co u jej boku robi Cindella, awatar Erika z planety Nowa Ziemia?

Trudno przewidzieć, co się stanie, gdy w poszukiwaniu utraconej tożsamości Zjawa sięgnie zbyt głęboko lub odważy się wyjść poza granice znanego sobie świata. Czy będzie to droga do wolności, czy raczej do szaleństwa i samounicestwienia?...

Tempo i fabuła niemal perfekcyjne. Sequel, który spodoba się zarówno fanom pierwszej części, jak i zupełnie nowym czytelnikom. Uzależniająco wciągający, namacalnie autentyczny (opisy skate’owskich akrobacji są wręcz fizycznie odczuwalne!). W sam raz dla entuzjastów szeroko pojętej SF. „Voice of Youth Advocates”

Początek:29/02/2012 21:28

O książce i ciekawości, w swoim felietonie, opowie nam Mira "Elyanne" Jakubowska.

- Mamo nudzi mi się.
- Poczytaj książkę.

Podmiot zdania oczywiście jest zmienny. Może to być „mama”, „babcia” czy inna „Kasia”. To uniwersalny dialog zasłyszany z domu, z wyjazdu i innych miejsc. Któż z nas nie dostał takiej odpowiedzi? Kto nie znalazł się po jednej lub nawet po obu stronach tej konwersacji? Dlaczego książki są w stanie zabić nudę? Z jakiego powodu ich pożądamy? Ostatnio dużo się nad tym zastanawiałam. Z początku wydawało mi sie to trudnym pytaniem, ale postanowiłam na nie odpowiedzieć. Książka od zawsze budziła moje zaciekawienie. Czego mogłam dowiedzieć się z jej stronic, i co autor miał na myśli? Nigdy nie odpowiadała jednak na moje podstawowe pytania, na temat życia, bo na te trzeba samemu znaleźć wyjaśnienie.

Wchodzę do księgarni. Jak zwykle tłoczno, bo to centrum stolicy. Przy półce siedzi grupa młodo wyglądających osób. Przyglądam się im ukradkiem. Czytają. Nawet nie rozmawiają ze sobą, chociaż odległość między nimi wskazuje na to, że przyszli tu razem. Widzę ich oczy wręcz żarłocznie wpatrujące sie w stronice książki; ręce przewracające w pośpiechu kartki. Staję przed nimi, żeby sprawdzić, co zrobią. Szybkie zerknięcie i już czytają dalej. Dlaczego? Z ciekawości. Co sprawia w takim razie, że książka jest ciekawa?

Jeżeli jesteście ciekawi dalszego ciągu, zapraszamy TUTAJ.

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi