Saga: Gniew Wikingów
Saga: Gniew Wikingów
Fascynuje Cię mitologia nordycka? Oczami wyobraźni widzisz już zastępy wikińskich wojowników ścierających się ze sobą oraz Odyna, przechadzającego się między nimi w ciemnym płaszczu i Walkirie, zabierające poległych wojowników do Walhalli? Dobrze trafiłeś!

"Saga" to przyjemna, strategiczna gra, w której gracz musi rozwinąć swój klan i pokonać wrogie. Brzmi banalnie? Nie daj się zwieść... Gra jest dopracowana jak rzadko która. Rzeki płyną, drzewa odrastają same, możemy obserwować ryby pluskające w przeręblach, uciekającą zwierzynę, nasze, posługujące się rozmaitą bronią, postaci...
Skoro już o postaciach mowa, warto wspomnieć, że w "Sadze" spotkamy się z wieloma rasami: od Wikingów i Ludzi Południa, poprzez Elfy, Karły i Trolle aż po Centaury i Gigantów. W dodatku każda z tych ras rozmnaża się (tak! - wysyłamy osoby płci męskiej i żeńskiej do domostwa, zapewniamy im pożywienie, a dalej... no wiecie... w każdym razie wychodzą już we troje), a wszystkie, poza ostatnimi dwiema, można z sobą dowolnie krzyżować. Niestety, nie obejrzymy ponętnych Elfic o obliczach Trolli - potomek wygląda po prostu tak, jak jedna z ras rodzicielskich, niemniej jest to niezwykle przydatna opcja - wystarczy kupić dowolnej rasy kobietę na targu niewolników, a już możemy dorobić się wojowników dowolnej maści. Bo kto pogardziłby wojowniczym Trollem bądź Karłem, rzucającym płonącymi toporami? Możliwość ta przydaje się też, gdy chcemy wykorzystać jeden z surowców, do którego nasza rasa nie ma dostępu. Nie tylko gatunki zostały zróżnicowane w "Sadze" - spotkamy się tu także z różnymi wyznaniami. Do wyboru mamy pogaństwo i chrześcijaństwo i w zależności od opcji religijnej naszego klanu możemy rozwijać pogańską magię lub chrześcijańską anty-magię.

Wiele przyjemności może dostarczyć już sama obserwacja ras - ich kobiet, wojowników, kapłanów (w wersji chrześcijańskiej - mnichów, a u samych Wikingów spotkamy w tej roli ponętne Walkirie), u Ludzi Południa spotkamy także chłopów (to jedyna, ku oburzeniu feministek, jednostka płci męskiej, jaką można zakupić na targu - to także się przydaje, a w jakich scenariuszach - cóż, o tym przyjdzie się Wam przekonać samodzielnie...). Każda z ras ma własne budynki i okręty, które nie zawsze powstają z drewna (np. Elfy nie niszczą roślin), a każda z ras po wzniesieniu budynku odtańczy tryumfalny taniec. Trzeba przyznać twórcom "Sagi", że jej grafika cieszy oko.

Autorzy gry zadbali o przyjemny samouczek - dziewięć misji przygotowujących gracza do trudniejszych zadań. Zgłębi on tam m.in. zasady budowania, zwiększania liczebności klanu, hodowli bydła, plądrowania, magii i antymagii. W późniejszych (i o wiele trudniejszych) misjach gracz otrzyma scenariusze z wytycznymi i celami do osiągnięcia. Czasem jest to zwalczenie konkretnego wrogiego klanu, czasem osiągnięcie pewnego poziomu, kiedy indziej dotarcie do jakiegoś punktu. W praktyce zazwyczaj oznacza to, że trzeba walczyć z przeciwnikiem. Zwycięzca potyczki otrzymuje punkty honoru, które traci przegrany, a im wyższy współczynnik honoru, tym lepiej widziany jest klan na świecie. A że nie tylko walkami żyje człowiek, gracz może spróbować też zwykłego życia - rozbudować swoją osadę, zdobyć pożywienie (do dyspozycji mamy m.in. łowienie ryb, zbieranie owoców, uprawianie roli czy polowanie), handlować, rozmnażać swoją populację... Słowem - dla każdego coś miłego.

Kolejnym sympatycznym zaskoczeniem jest to, że twórcy "Sagi" zadbali o... zmianę pór roku. Nie jest to zabieg wyłącznie estetyczny - bo jeśli zima zastanie nasz klan w trakcie żniw lub zbiorów, to niestety nie uda się ich już dokończyć. Kiedy śnieg pokryje cały świat, trzeba będzie się oprzeć na połowach, polowaniach i zapasach zgromadzonych przez lato. Zima ma jednak swoje zalety - przez zamarzniętą wodę można przejść. Jest to zarazem wada - ponieważ po grubym lodzie mogą przespacerować się do nas nasi wrogowie. Biada też statkom, które zaskoczy mróz - będą uwięzione w lodzie aż do roztopów. Dzięki tym wszystkim zróżnicowaniom, gra się w "Sagę" naprawdę przyjemnie, a gra nie nudzi przez długi czas. Gdyby zaś komuś spowszedniała, zawsze można zajrzeć do edytora scenariuszy lub poczytać encyklopedię wyjaśniającą niektóre pojęcia z mitologii nordyckiej.

Anna Tess Gołębiowska
Tytuł: Saga: Gniew Wikingów
Tytuł oryginału: Saga: Rage of the Vikings
Producent: Cryo Interactive
Wydawca: Cryo Interactive
Ddystrybutor PL: CD Projekt
Światowa data premiery: 14 maja 1999
Data wydania w Polsce: 07 sierpnia 1999
Platformy: PC
Cena w dniu premiery: 69 zł



















































Odpowiedzi
Saga ma parę rzeczy,
Saga ma parę rzeczy, których brakuje Age of Empire II.
Podoba mi się zróżnicowanie w rasach, po za wojną i zwykłym życiem możemy wykonywać też inne misje. To, że zmieniają się pory roku również jest ciekawe, nie mówiąc już o większej ilości możliwości zdobywania żarełka. Cud miód, lubię tę grę podobnie jak "Age...", czy też "Faraona".
"Jeśli nigdy nie grzeszysz przeciwko rozsądkowi, nigdy do niczego nie dojdziesz"
Albert Einstein