O "Nocarzu" raz jeszcze - wywiad z Aleksandrem Mazankiem
W związku z niedawną premierą teledysku zespołu Closterkeller do utworu "Nocarz", inspirowanego twórczością Magdaleny Kozak, Efantastyka nawiązała kontakt ze współtwórcami klipu. Prezentowaliśmy już wywiad z operatorem kamery - Amadeuszem Andrzejewskim. Tym razem Lorelay rozmawiała, nie tylko o teledysku, ale także polskiej fantastyce i fandomie Magdy, z Aleksandrem Mazankiem – kierownikiem produkcji.

Aleksander Mazanek (ur. 1984) - Fotograf - wolny strzelec, początkujący operator. W wolnych chwilach również pisarz i scenarzysta szykujący swój debiut filmowy.
Ef: Jak to się zaczęło? Jak znalazłeś się w samym centrum tego projektu?
A.M.: Na forum Nocarz.pl byłem od jakiegoś pół roku. Poznałem Magdę, pogadaliśmy trochę. Potem okazało się, że byłem najbardziej doświadczony, jeśli chodzi o tę branżę. Pewnego dnia po prostu dostałem telefon… i trzask.
Ef: A może wiesz, skąd w ogóle wziął się pomysł na teledysk właśnie w takiej, a nie innej formie, z tymi, a nie innymi ludźmi? Do kogo należała inicjatywa?
A.M.: Anja napisała piosenkę "Nocarz", myśmy ją usłyszeli, a rozradowana Madzik rzekła tylko: "Super! Zróbmy teledysk".
Ef: Czy praca przy teledysku wiąże się dla Ciebie z pozytywnymi wspomnieniami?
A.M.: Tak, bardzo pozytywnymi. Wszyscy się starali, a na planie było mnóstwo ubawu.
Ef: Co wspominasz najmilej?
A.M.: Drugi dzień kręcenia, w szczególności odprawę nocarzy.
Ef: A mianowicie? Co takiego ciekawego się w tym czasie działo? O odprawie opowiadał nam już Amadeusz, ale może masz do powiedzenia na ten temat coś nowego?
A.M.: Po prostu kolega Dante i jego wspaniała, pełna powagi przemowa.
Ef: Tak, właśnie o tym już była mowa przy okazji rozmowy z Amadeuszem. A może było w tym wszystkim coś, o czym nie jest już tak przyjemnie sobie przypominać?
Było kilka takich momentów, ale o nich nie chcę mówić.
Ef: Jasne, rozumiem. Jak natomiast oceniasz współpracę z zespołem Closterkeller, reżyserem Staszkiem Mąderkiem i resztą ekipy?
A.M.: Zespół wypadł dobrze, jego członkowie robili, co im Staszek kazał. Sam Staszek jest dobrym reżyserem, profesjonalistą. Resztę ekipy realizacyjnej w większości stanowili ludzie, których dobrze znam. Robili wszystko, żeby efekt był jak najlepszy.
Ef: Wiele z tego, co mówisz, dowiedzieliśmy się już od Amadeusza. Z Tobą jednak chciałabym poruszyć głównie kwestie najbardziej interesujące z punktu widzenia użytkowników Efantastyki. Czy szeroko pojęta fantastyka jest Ci tematem bliskim?
A.M.: Od lat. Począwszy od literatury, przez filmy, a na najróżniejszych systemach RPG kończąc.
Ef: A fantastyka polska? Czytujesz rodzimych twórców?
A.M.: Wolę nawet Dukaja czy Sapkowskiego od dziewięćdziesięciu procent twórców zagranicznych. Jednym z niewielu wyjątków jest Orson Scott Card i jego saga o Enderze.
Ef: Świetnie! My właśnie staramy się w dużej mierze promować polskich pisarzy. Jakich autorów cenisz najbardziej? A może konkretne motywy czy konwencje są Ci najbliższe?
A.M.: Prawdę mówiąc konwencja i motyw jest mi całkowicie obojętny, póki książka jest dobrze napisana. Bądźmy szczerzy – każdy dobry pomysł można spiep..., a z kiepskiego pomysłu zrobić arcydzieło. Do powyższej listy dodałbym jeszcze Madzię, Jakuba Ćwieka, Jacka Piekarę, Maję Lidię Kossakowską i Magdę Parus.
Ef: Tak się składa, że akurat wymienieni przez Ciebie autorzy należą do tych, których twórczość również i nas bardzo interesuje, na których skupiamy sporo uwagi. Efantastyka prowadzi nawet Oficjalny Fanklub Lokiego – bohatera "Kłamcy" Jakuba Ćwieka.
A.M.: Loki... jego cynizm... taak...
Ef: Mój poprzedni rozmówca, a Twój dobry znajomy wyraził się o Tobie jako o "fanie Nocarza". Czy mam przez to rozumieć, że proza Magdy Kozak jest Ci dobrze znana i cieszy się Twoją sympatią?
A.M.: Owszem, proza Magdy jest mi bardzo dobrze znana i bardzo ją lubię. Zresztą... inaczej nie biegałbym chyba w renegackim mundurze i nie robił z siebie debila na konwentach, prawda?
Ef: Dlaczego akurat to, co przedstawia w swoich książkach Magda tak cię ujęło? I... skąd aż taki entuzjazm, który – jak wnioskuję – jest potrzebny do owego biegania w renegackim mundurze na konwentach?
A.M.: Od dawna prócz fantastyki interesują mnie militaria. To chyba wszystko wyjaśnia.
Ef: Niekoniecznie. Mam wrażenie, że nie jest to jedyny przedstawiciel literatury fantastycznej dotykający tematu militariów, choć przyznam, że tutaj kwestia jest wyjątkowo rozbudowana i pasjonatów może pociągać z zasady. Czy jest to jedyny powód Twojej fascynacji?
A.M.: Wiesz... z początku pomyślałem: "ot, kolejny fandom", ale potem poszedłem na spotkanie. Pierwsze, drugie... Tu chodzi o ten klimat, o ludzi.
Ef: Rozumiem. Fakt, klimat jest bardzo ważny w tego typu grupach.
A.M.: Poza tym... Który inny fandom jest tak blisko autora? To też jest genialna sprawa. Co innego kogoś "czcić", a zupełnie co innego być z nim na "Ty" i móc pogadać jak z normalnym człowiekiem.
Ef: Rzeczywiście, fajna sprawa. Może wobec tego opowiesz nam trochę szerzej o forum Nocarz.pl? Kto je założył? Jak wyglądały te początki? W jakim zakresie obecnie działacie?
A.M.: Nie jestem tam od początku, więc nie wiem, czy moja wersja jest w stu procentach prawdziwa. Forum założyła Magda. Z początku miało być to forum literackie, jednak później został wprowadzony podział na rody. Toczyły się dyskusje, aż pewnego dnia ktoś wpadł na pomysł połączenia tego z ASG. Odbyły się pierwsze manewry, potem następne... Obecnie działamy jako fandom Magdy, jej "ochrona" na konwentach i spotkaniach, jak również (niemal już tradycyjnie) ochrona między innymi na Pyrkonie. Poza tym spotykamy się, obrażamy między rodami, czasem napijemy się piwa czy innej coli...
Ef: Wróćmy jednak na chwilę do kwestii teledysku. Jak Twoim zdaniem, jako osoby dobrze w obu tematach zorientowanej, treść klipu koresponduje ze światem przedstawionym w trylogii o nocarzach?
A.M.: Co ciekawe, o ile ogól klipu w stu procentach pokrywa się z twórczością Magdy, o tyle zakończenie już nijak. Ale taki był zamysł samej autorki, więc nie nam ją z tego rozliczać.
Ef: Właśnie! Jak z kolei układała się współpraca z Magdą na planie teledysku?
A.M.: Magdę poznałem w czerwcu ubiegłego roku i od początku wydała mi się wspaniałą osobą. Praca przy klipie tylko to potwierdziła.
Ef: Dziękuję Ci bardzo za rozmowę. Życzę powodzenia w dalszej pracy, kolejnych ciekawych planów i przedsięwzięć, a w wolnych chwilach zapraszam do odwiedzania Efantastyki.


















































