Andy Serkis o postaci Snoke'a

    Andy Serkis udzielił niedawno wywiadu dla Entertainment Weekly w którym ujawnił, że pomiędzy nim, a reżyserem "Ostatniego Jedi" wybuchła prawdziwa dyskusja dotycząca historii granej przez niego postaci.

    UWAGA! W dalszej części tekstu znajdują się informacje zawierające duży spoiler związany z wydarzeniami z filmu "Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi".

    Jednym z głównych zarzutów fanów odnośnie "Ostatniego Jedi" była kwestia potraktowania Najwyższego Przywódcy Snoke'a. Fani poczuli zawód, gdyż liczyli na wyjaśnienie historii tej tajemniczej postaci. Tymczasem Rian Johnson postanowił ją po prostu uśmiercić i na tym zakończyć wątek. Jak się okazuje, kwestia ta była omawiana w trakcie realizacji widowiska, a kilka słów na ten temat postanowił poświęcić Serkis.

    Chcieliśmy, aby miał wiele tajemnic, ale... Z J.J. [Abramsem] dyskutowałem o nim, z Rianem [Johnsonem] o jego historii i pochodzeniu. Poproszono mnie, abym niczego nie zdradził w razie, gdybyśmy chcieli go przywrócić w jakikolwiek sposób, niezależnie od tego czy w prequelu, czy w jakiejś innej formie. Myślę, że jest w tym coś fajnego. Nadal pozostaje tajemnicą dla ludzi. Wiem, że niektórzy uważają to za niewiarygodnie frustrujące, ale myślę, że pozwoli nam to na dalsze rozwijanie tego tematu w przyszłości.

    Serkis został także zapytany, czy widzi możliwość powrotu Snoke'a w Gwiezdnych Wojnach.

    Tak, chciałbym wierzyć, że jest miejsce, w którym będę mógł powrócić. Uważam, że w Gwiezdnych Wojnach wszystko jest możliwe. Byłbym na to gotowy.

    Poprzednie pytania dotyczyły losu i ewentualnego powrotu postaci. Tymczasem Serkis w kilku słowach skomentował jeszcze charakterystykę granego przez siebie bohatera.

    Grałem go jako niesamowicie zagrożonego przez kobietę, której [siły] nie rozumie. On zupełnie nie docenia Rey, ale wyczuwa, że jest w niej siła, której na pewno nie ma Kylo Ren. Powiedziałbym, że pod tym względem jest dość mizoginistyczny.

    Jak myślicie, Snoke powróci w IX części Gwiezdnych Wojen i jego historia zostanie wyjaśniona, czy raczej wszystko pozostanie w sferze domysłów?