Czy wydarzenia z "Avengers: Infinity War" da się odwrócić? Bracia Russo o "Avengers 4"

    Uwaga! Poniższy materiał zawiera duże spoilery z filmu "Avengers: Infinity War". Jeżeli jeszcze nie widzieliście produkcji i nie chcecie psuć sobie seansu, radzimy nie czytać dalej.

    Uwaga! Poniższy materiał zawiera duże spoilery z filmu "Avengers: Infinity War". Jeżeli jeszcze nie widzieliście produkcji i nie chcecie psuć sobie seansu, radzimy nie czytać dalej.

    Jak doskonale wiemy, finał "Avengers: Infinity War" przyniósł zwycięstwo Thanosa. Szalony Tyran zdobył wszystkie Kamienie Nieskończoności i jednym pstryknięciem palców wyeliminował połowę istnień we wszechświecie. Śmierć ponieśli choćby: Falcon, Zimowy Żołnierz, Czarna Pantera, Spider-Man i prawie cały skład Strażników Galaktyki. Fani od razu uznali, że wszystko da się jeszcze odwrócić, bo w końcu nie może być tak, że połowa bohaterów przepadła na zawsze. Jako argument za przytaczano fakt, że w realizacji są obecnie sequele filmów, których bohaterów dotknął zły los. Bracia Russo są jednak innego zdania i po raz kolejny postanowili zabrać głos w tej sprawie. Jako pierwszy temat podjął Anthony Russo.

    Zapowiedź sequela nie nie znaczy. Widzowie przyzwyczaili się, że czas w MCU jest liniowy, a to nie zawsze tak musi działać. Jest wiele możliwości kontynuowania historii.

    Jego wypowiedź szybko rozwinął brat, Joe Russo, który chciał w ten sposób rozwiać nadzieję fanów na powrót do życia Gamory.

    "Strażników Galaktyki vol. 2" i "Avengers: Infinity War" dzielą cztery lata. To dość długi okres, w którym można zaprezentować wiele historii o Strażnikach. Tak, jak mówił Anthony, nie nastawiajcie się na to, że w najbliższym czasie uniwersum Marvela będzie się rozwijało w sposób liniowy.

    Słowa te mogą oznaczać, że wszystkie do tej pory zapowiedziane sequele będą się rozgrywać jeszcze przed wydarzeniami z "Infinity War". Oczywiście mogą to być też tylko puste słowa, które mają odwrócić uwagę fanów od tego, o tak naprawdę wydarzy się w "Avengers 4". Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że akcja "Ant-Man and the Wasp" faktycznie rozgrywa się wcześniej, a plotki dotyczące kolejnego Spider-Mana o tym, że film także ma być osadzony przez tegoroczną odsłoną Avengers okażą się prawdą, to być może coś jest na rzeczy?

    Cokolwiek miałoby się nie wydarzyć, przyszłoroczna premiera "Avengers 4" z pewnością przyniesie wiele zaskoczeń.