Dziś wielki bal u Szatana!

    Odbywa się co roku w inny mieście, ale królowa balu zawsze ma na imię Małgorzata. Przypada w pierwszą wiosenną pełnię Księżyca, czyli mówiąc prościej - w Wielki Piątek.

    "Raz do roku messer wydaje bal. Jest to wiosenny bal pełni księżyca, zwany też balem stu królów. (...) Tak więc, jak sama pani zapewne się domyśla, messer jest kawalerem. Potrzebna jest jednak gospodyni. (...) – Utarła się tradycja – mówił dalej Korowiow – że gospodyni balu musi mieć na imię Małgorzata, to po pierwsze, a po drugie – powinna pochodzić z miejscowości, w której bal się odbywa". Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata (przekład: Irena Lewandowska i Witold Dąbrowski). 

    Czy są wśród naszych czytelniczek Małgorzaty? Czy któraś z nich widziała wielkiego, czarnego kota... a może i samego Wolanda, leniwie grającego w szachy? Bez wątpienia - to będzie niezwykła noc.

    Na zdjęciu Anna Kovalchuk jako Małgorzata i Aleksandr Abdulov jako Korowiow/Fagot w rosyjskim serialu "Mistrz i Małgorzata" z 2005 roku.