W świecie „Eona” istnieją smoki (jak można wywnioskować z tytułu książki). Zdziwi się jednak ten, kto spodziewa się znanych z setek innych książek fantasy zionących ogniem gadów. Tutaj smoki mają postać niematerialną – jest ich dwanaście, każdy z nich kontroluje inny kierunek świata i inny aspekt mocy. Mamy więc Szczurzego Smoka, strażnika ambicji, Tygrysiego Smoka, strażnika odwagi, czy Koźlego Smoka, strażnika życzliwości. Skojarzenia z chińskim kalendarzem są tu bardzo na miejscu. Co roku władzę obejmuje inny smok, kontrolowany przez Lorda Smocze Oko. Bestia jednoczy się także z wybranym uczniem, by przez cykl dwunastu lat mógł się przygotować do przejęcia władzy. Kandydować mogą jedynie dwunastoletni chłopcy, którzy mają zdolność dostrzegania smoka.
Główny bohater, nie dość że wcale dwunastu lat nie ma, to jeszcze jest kaleką – ma niesprawną nogę. W dodatku wcale nie jest chłopcem. Według wierzeń “kobietom nie przysługuje miejsce w świecie smoczej magii. W powszechnym mniemaniu wprowadzają pierwiastek zepsucia do rzemiosła lorda Smocze Oko, nie posiadają też fizycznej siły i żelaznej woli, niezbędnej do zjednoczenia się ze smokiem.” – jeśli więc ktokolwiek odkryje sekret Eony, to nawet niespotykane zdolności dostrzegania wszystkich smoków nic jej nie pomogą. Dziewczyna nauczyła się niemalże perfekcyjnie ukrywać swoją kobiecość. Udaje księżycowego cienia, eunucha. Wie o tym jedynie jej mistrz, dla którego wybranie Eony na ucznia Szczurzego Smoka jest ostatnią szansą na utrzymanie pozycji – w przeciwnym wypadku straci majątek. Ceremonia wyboru przebiega zupełnie inaczej niż wszyscy się spodziewali. Oprócz Szczurzego Smoka, na arenie pojawia się także Lustrzany Smok, który był uśpiony przez ponad pięćset lat. Dlaczego obudził się właśnie teraz i z kim się zespoli?
Czas na kilka zdań o innych bohaterach. Najbardziej spodobała mi się postać Lady Deli – opacznicy, czyli inaczej transseksualisty. Dela ma za zadanie nauczyć Eona etykiety dworskiej oraz wyjaśnić wszelkie zawiłe relacje między Cesarzem, lordami i innymi ważnymi osobami. Nie sposób też nie polubić Charta, upośledzonego chłopca kuchennego czy Rilli, służącej Eona. Główny antagonista, lord Ido, niestety jest typowym złym charakterem, nie potrafi niczym zaskoczyć – ani motywacjami, ani zachowaniem.
Akcja toczy się z początku leniwie, dając czas na wczucie się w klimat, by mniej więcej w połowie książki gwałtownie przyspieszyć. Miłośników sztuk walki na pewno zaciekawią opisy pojedynków (układy/style), nie brakuje również wszelkiego rodzaju intryg oraz, oczywiście, wątku miłosnego.
Autorka solidnie się przygotowała do napisania tej książki – odwiedziła Japonię, Hong Kong i Singapur, zwiedzała muzea, przeczytała mnóstwo książek o historii i kulturze Chin. Dzięki temu opisy wnętrz, strojów, a nawet smaku potraw są niezwykle dokładne i świetnie budują klimat, mogą jednak nużyć co niektórych czytelników.
Wspomnę jeszcze o okładce – robi dobre pierwsze wrażenie, ale nie bardzo nawiązuje do treści książki. Jest po prostu z innej bajki, brak w niej jakichkolwiek elementów, które mogłyby się kojarzyć z nawiązującym do starożytnych Chin światem „Eona”. W dodatku poszczególne elementy mogłyby się lepiej zlewać, a widniejąca w tle błyskawica mogłaby być nieco lepszej jakości.
Komu mogę polecić tę książkę? Na pewno miłośnikom kultury Wschodu, wielką radość sprawi im porównywanie świata wykreowanego przez Autorkę z realiami historycznymi. Nie będą zawiedzeni też i ludzie, którzy w fantastyce szukają czegoś świeżego – takie przedstawienie smoków może im się spodobać.
Wydawnictwu TELBIT bardzo dziękuję za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.
EON. Powrót Lustrzanego Smoka - Alison Goodman
przekład: Dariusz Kopociński
Format: 144x208 mm
Oprawa: Miękka
Cena brutto: 39.90 zł


























Świetnie napisana recenzja.
Świetnie napisana recenzja. Pomyśleć, że miałem tę książkę w rękach i nie przeczytałem wcześniej :p
Rzeczywiscie, recenzja
Rzeczywiscie, recenzja niezła. Zadziwiło mnie dostrzeganie takich "technicznych szczegółów okładki", sama nie jestem zdolna do stwierdzenia czy błyskawica jest dobrej jakosci.
Książkę z chęcią przeczytam :)
Lorciu, jak się siedzi już
Lorciu, jak się siedzi już dobrych parę lat w tworzeniu/obróbce grafiki, to takie rzeczy zaczynają kłuć w oczy ;)
Wierzę :) Dlatego podziwiam,
Wierzę :) Dlatego podziwiam, bo mnie nie kłują :)
W dodatku jestem marudna,
W dodatku jestem marudna, czepialska i złośliwa, sesese ;)
Mnie także recenzja się
Mnie także recenzja się podoba... i podobnie jak Gotan, zaczynam żałować, że nie przeczytałam przed wysłaniem... ;p
Bardzo dobra recenzja,
Bardzo dobra recenzja, szczerze zachęciła mnie do przeczytania(gorzej będzie z dostaniem tej książki, ale to szczegół:))