Książę głupców (Mark Lawrence) – recenzja

    Trylogia Rozbite Imperium okazała się naprawdę udanym, wciągającym cyklem pełnym zwrotów akcji, brutalności, przemocy i wyrazistych, chociaż nieco przerażających bohaterów. Świat Księcia Cierni był mroczny, rządził w nim strach, bezwzględność, egoizm, brak moralności i etyki. Autor wypełnił karty powieści morzem krwi, wulgarności i przemocy. Udało mu się stworzyć dobre dark fantasy, w którym bardzo ważne dla rozwoju postaci były często miażdżące ludzką duszę barbarzyńskie wydarzenia. I właśnie do tego pozbawionego jakiejkolwiek empatii i litości uniwersum powraca w nowej trylogii zatytułowanej Wojna Czerwonej Królowej.

    Otwierający cykl Książę Głupców pozornie może kojarzyć się ze wspomnianym już Księciem Cierni i dotyczyć tej samej postaci – Jorga Ancratha – jednak nic bardziej mylnego! Tym razem zamiast bestialskiego, balansującego na granicy sadyzmu i zwyrodnienia nastolatka mamy do czynienia z pijakiem, hazardzistą i nałogowym kłamcą (dzięki temu przynajmniej udaje mu się zaliczyć spore grono panienek). Dziesiąty w kolejne do tronu wnuk Czerwonej Królowej niewiele robi, by zachować honor i dobre imię wśród społeczności Rozbitego Imperium. Jednak w tym świecie nic, co dobre, nie trwa długo, dlatego kiedy nadciąga widmo kolejnej wielkiej wojny, książę Jalan Kendeth wyrusza u boku tajemniczego wojownika Snorra (swoją drogą to prawdziwy wiking potężnej postury wyposażony w dwa duże topory) w głąb Imperium, spotykając na swojej drodze nikogo innego jak żądnego krwi i władzy Jorga Ancratha.

    Podobnie jak poprzednie tomy pióra Marka Lawrence’a, Książę Głupców jest powieścią drogi, w której bardzo ważną rolę odgrywają wątki przygodowe. Intrygującym rozwiązaniem okazało się wprowadzenie wątków mitologii skandynawskiej oraz postaci żywych trupów dewastujących kolejne obszary królestwa Czerwonej Królowej. Hordy nieumarłych niszczą Rozbite Imperium i wydawać się może, iż tylko Snorri i Jalan są w stanie uratować kraj przed całkowitą destrukcją, zdobywając sekretny artefakt. Jednak w trakcie rozwoju fabuły dość szybko okazuje się, że Czerwona Królowa tak naprawdę nie potrzebuje pomocy wnuka, gdyż knuje własną diabelską intrygę.

    Taka zmiana bohaterów przy jednoczesnym zachowaniu tego samego uniwersum okazała się naprawdę dobrym posunięciem. Bez względu na to, z którą z trylogii czytelnik zapozna się najpierw, za każdym razem sięgając po kolejne książki Lawrence’a, będzie czuł ten sam ciężki i jednocześnie fascynujący klimat. Nie trzeba znać żadnego tomu, aby rozpocząć przygodę w Rozbitym Imperium, bo chociaż wydarzenia w obu cyklach rozgrywane są równorzędnie i przewija się kilka tych samych postaci, to nic więcej ich nie łączy. To raczej puszczenie oczka do czytelnika, który znając wcześniejszą serię Lawrence’a, może przewidzieć kilka wydarzeń, niemniej na tym się kończy.

    Zarówno Rozbite Imperium, jak i Wojna Czerwonej Królowej nie są zaskakujące, bo oparte na tych samych, podobnych schematach, jednak bardzo dobrze się je czyta. Poszukiwanie magicznego artefaktu, zgrzyty między dwoma bohaterami o różnych charakterach, kilka pouczających powiastek oraz poprawnie skonstruowane dworskie intrygi polityczne sprawiają, iż i Księcia Głupców czyta się naprawdę dobrze. Podobnie jak w poprzednich częściach, tak i tutaj narracja jest pierwszoosobowa.

    Sięgając po tom otwierający nową trylogię Lawrence’a, można być pewnym trzech rzeczy: będzie brutalnie, będzie sporo bitew i bijatyk, a także obowiązkowy cliffhanger w finale. Tak naprawdę fabuła dopiero rozkwita, wiele wydarzeń w pierwszym tomie ma charakter epizodyczny, służą raczej zapoznaniu czytelnika z nowymi bohaterami niż wpływaniu na rozwój dalszych wydarzeń.

    Czy warto sięgać po Księcia głupców? Tak, jeśli ktoś ma ochotę na klasyczne, dobre fantasy. To się po prostu przyjemnie czyta, o czym świadczy znalezienie się książki na liście najlepszych powieści Goodreads Choice Award Best Fantasy 2014. Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż wydawnictwo Papierowy Księżyc równie szybko opublikuje dalsze części trylogii ( The Liar's Key, The Wheel of Osheim), bowiem są już one dostępne od dobrych kilkunastu miesięcy. Lawrence obecnie pracuje nad kontynuacją nowej, feministycznej trylogii wyjątkowo nieosadzonej w świecie Rozbitego Imperium.

    Patrycja ‘Pattyczak’ Wieleba
    Korekta: Matylda Zatorska

    Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
    dziękujemy Wydawnictwu Papierowy Księżyc

    Tytuł: Książę głupców
    Tytuł oryginalny: Prince of Fools 2014
    Autor: Mark Lawrence
    Seria: Wojna Czerwonej Królowej, tom I
    Tłumaczenie: Marek Najter
    Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
    Data i miejsce wydania: 22/02/2017, Słupsk
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 500

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Polski