Z Kroniki Rezydenta I - Świat Między Wymiarami
Kiedy wydawałoby się, że wszystkie światy zostały już stworzone, pojawiła się nowa idea. Z niej zaś, w nieznanej dotąd Strefie Poza Czasem powstał nowy Świat Między Wymiarami. Tak przynajmniej nazywa się go w mojej ojczyźnie. Jako, że w tym osobliwym miejscu mieszają się z sobą rozmaite cywilizacje i niezliczone gatunki i rasy istot rozumnych (choć nie zawsze), władca tej dziwnej krainy z oczywistych powodów zwrócić się musiał o pomoc do przedstawicieli stworzeń zamieszkujących najróżniejsze światy i wymiary. W ten oto sposób powołani zostali rezydenci, elitarna grupa istot demokratycznie zarządzających Światem Między Wymiarami, jednocześnie zaś ciężko na jego rzecz pracujących. Jak zapewne się domyślacie, jestem jednym z owych szczęśliwców (albo i nie... zależy z której strony spojrzeć). Kogóż innego mogłaby wysłać do takiego rodzaju zadania moja ojczyzna, jeśli nie mnie, patronkę literatury i wiedzy, przejawiającą jednocześnie zdolności dyplomatyczne.
Kłania się zatem przed wami Lady Saulael Sanaraes Arunhlasen, Oficjalny Rezydent Kraju Gehaimes (zwanego w niektórych światach także Głębią, Piekłem czy przez nieżyczliwych Otchłanią) w jednym z największych Wymiarów Astralnych, prywatnie zaś Kronikarz Dworu i Strażniczka Ksiąg.
W tym miejscu prowadzić będę, od dnia dzisiejszego począwszy, kronikę mojego pobytu tutaj. Mimo, iż przeznaczona jest ona, jako swego rodzaju raport z powierzonej mi funkcji, dla władz mojej ojczyzny, postanowiłam udostępnić jej kopię w publicznej bibliotece. Powiadają bowiem, że jaka by nie była władza i jak silną ręką nie trzymana i tak ostatnie słowo należy do ludu. W myśl tej zasady uznałam więc, że każdy obywatel ma prawo wiedzieć, jak poczynają sobie rezydenci, przykładowo moja, nie tak znów skromna, osoba.


















































Odpowiedzi
Lori, nie da się ukryć...
...Twój styl jest genialny! Właśnie udowodniłaś, że można się zaczytywać w blogu o stronie, której powstawanie przecież widzę na co dzień (: