Morley - blog

    Przeprosiny

    Gdzie zaczyna się moment, w którym powinno się ukorzyć i przeprosić? 

    Gdzie jest ten, który uważamy za usprawiedliwiony "czynnikami zewnętrzynymi" i nie wymagający usprawiedliwienia?

    Nie wiem, gdyż odpowiedzi przerastają pytania.

     

    Ja, Morley, zobowiązałem się napisać opowiadanie na zadany przez Gotana temat. Temat zadany szczegółowo i wymagający.

    Ja, Morley, nie wywiązałem się z terminu ustalonego z Gotanem.

    Ja, Morley, oficjalnie, do wglądu dla wszystkich, Gotana przepraszam, za nie dotrzymanie terminu, czyli za nie dotrzymanie słowa.

    "Koncert życzeń"

    Słuchajcie...

    Pisałem już o tym na forum ale raz, że tutaj jest bardziej czytelnie, a dwa że teraz jestem ekhm... w lepszej kondycji psycho-fizycznej.

    Więc...

    W związku z tym że Morleya na starość ogarnęła grafomania i dodatkowo pragnie on zwalczyć przenikającą czarne, efie ciało nudę, to proponuję coś w rodzaju "koncertu życzeń" miniatur/opowiadań.