Wild Rose - blog

    Pierwsze proroctwo Sabatiela

    Dwa dni przed pierwszą falą buntu

    W Empireum zaległa cisza. O tej porze dnia Pałac Pański sprawiał wrażenie jakby wymarłego. Zdawało się, że nic nie może zmącić tego bezdźwięcznego trwania.

    I nagle od strony wrót prowadzących do Sali Pańskiej zagrzmiał donośny głos. Sabatiel przemówił. Serafin, stojący niczym kamienny posąg, zawsze nieruchomy i prawdopodobnie niemy, odezwał się beznamiętnym, lecz mocnym, dudniącym w pustce przedsionka tonem.