Po drugiej stronie

    Był mglisty wieczór. Wokół ani śladu żywej duszy.

    Drogą przejeżdżał samochód. Dziewczyna prowadziła go ostrożnie. Nie chciała stracić kontroli nad pojazdem.

    Nagle poczuła jakby coś uderzało ją od tyłu. Straciła panowanie nad kierownicą.

    Ogarnęła ją ciemność.

    Otworzyła oczy i dotknęła dłonią głowy. Sączyła się z niej krew. Chwiejąc się, wyszła z pojazdu.

    - Skocz- usłyszała dziewczyna za sobą

    Odwróciła się i ujrzała przezroczystą kobietę. Była duchem.

    - Dlaczego miałabym skoczyć?- spytała słabym głosem

    - Zakończysz swe cierpienie.

    Głowa bolała ją niemiłosiernie.

    Ranna podeszła do krawędzi wzniesienia i skoczyła. Z jękiem podniosła się z ziemi, by spojrzeć na tajemniczą kobietę, która stała obok niej.

    - Nie umarłaś. Spróbuj jeszcze raz.

    Otępiała z powodu utraty krwi i upadku, dziewczyna podeszła do następnej krawędzi. Mgła podniosła się na tyle wysoko, że dostrzegła, iż ziemia poniżej znajduje się tak samo blisko jak przy poprzednim skoku. Nie zastanawiając się dłużej, rzuciła się w dół.

    Sytuacja się powtórzyła.

    Ranna wstała i podeszła do kamiennego murku nieopodal. Czekała tam na nią kobieta-duch.

    - Uderz głową w kamień albo wejdź do wody- wskazała jezioro za jej plecami- i nabierz wody w płuca.

    - Dlaczego miałabym to zrobić?- spytała dziewczyna. która poczuła, że wracają jej siły

    Nagle pojawił się inny duch. Mężczyzny. Coś mówił, kobiety również. Nie pamiętała co.

    Spojrzała na niczym niezmąconą taflę wody.

    Chociaż... Dziewczyna była pewna, że duchy mówią coś o kapsule w wodzie.

    ~

    Przystojny, młody mężczyzna, siedział samotnie w ciemnym i ciasnym pokoju. Martwił się o swoją ukochaną, która gdzieś zniknęła. Już dawno powinna dać mu znak życia. O ile żyje...

    Chłopak wiedział, że w je aucie znaleziono krew. Na siedzeniu i odrobinę na kierownicy. Jednak dziewczyna jakby rozpłynęła się w gęstej mgle.

    Do mieszkania wszedł mężczyzna.

    - Chyba ją znaleźliśmy- rzekł

    Pojechali w pośpiechu nad jezioro.

    chłopak wskoczył do wody i ujrzał w niej niewielką kapsułę. Wpłynął do niej i dostrzegł swoją ukochaną. Miała zamknięte oczy. Na jej twarzy znajdowała się maska, jakby do nurkowania, obejmująca usta i nos, jednak była pod nią woda. Dziewczyna nie żyła.

    Zrezygnowany, wypłynął na powierzchnię.

    - Zobacz- powiedział do chłopaka mężczyzna, który uprzednio powiadomił go o odnalezieniu zaginionej- Znaleźliśmy tą szmatkę w jej ustach- wyciągnął rękę z kawałkiem zabrudzonego materiału- Muł na tkaninie występuje tylko przy brzegu.

    - Tam ją znaleźliśmy- westchnął chłopak

    ~

    Dziewczyna weszła do mieszkania.

    Nikt jej nie widział. Mijali ją różni ludzie. Mówiła do nich, krzyczała. Reagowali dopiero, kiedy podnosiła jakiś przedmiot i poruszała nim w powietrzu. Ich reakcje były wtedy różne. Jedni przestraszyli się, inni zdziwili. byli też tacy, którzy w ogóle nie zwracali na nią uwagi.

    Pierwszą osobą, która ją zobaczyła, był jej dziadek. Pojawiła się w jego mieszkaniu, gdy zrozumiała, że nie żyje.

    Opowiedziała wszystko kochanemu staruszkowi, który cierpliwie słuchał jej, siedząc na swojej ukochanej sofie.

    Obok niego usiadła babcia. Była świadoma obecności swojej wnuczki, ale jej nie widziała. Dziewczyna musiała więc pisać wszystko, co chciała do niej powiedzieć. A miała co opowiadać.

    - Miałam jutro wyjść za mąż!- wypłakiwała się

    Dziadek kazał jej się uspokoić. Pytał o wiele rzeczy, jednak na jedno pytanie nie była w stanie odpowiedzieć.

    "DLACZEGO?"

    Jedno słowo i zarazem pytanie "dlaczego", było w istocie ich serią. Dlaczego zgodziła się skakać z tych wzniesień? Dlaczego wsiadła do tej kapsuły? Dlaczego posłuchała tych duchów, które mówiły, że powinna umrzeć?

    - Nie wiem. Nie wszystko pamiętam... One musiały mi coś zrobić! Byłam ranna, nie myślałam racjonalnie- mówiła zmarła gorączkowo- Może wywarły jakiś nacisk na moją psychikę. Mówiły coś o tym, że i tak umrę, więc lepiej oszczędzić sobie cierpienia i to zakończyć...

    Jeszcze przez pewien czas rozmawiała z dziadkami, którzy pocieszali ją i dodawali otuchy.

    Co jakiś czas zaglądała do reszty rodziny i narzeczonego. Najpierw byli smutni, ale później nieboszczka odniosła wrażenie, że powoli o niej zapominają. Nie byli już w żałobie po jej stracie. Nie zwracali również uwagi na latające przed nimi przedmioty. Jedynymi, które wciąż ją dostrzegały, były dzieci.

    Zmarłą dręczyło, mimo słów dziadka, pewne pytanie.

    Czy to było samobójstwo? Czy ona się zabiła sama, z własnej woli, czy kierowały nią tajemnicze zjawy?

    Nigdy nie poznała odpowiedzi na to pytania.

    ***

    Ewentualne błędy musicie mi wybaczyć. Pisałam to prawie natychmiast po tym, jak się obudziłam ( 8:30 xd)

    Dziwny sen, prawda?

    Komentarze

    No Avatar
    nothingnew on czw., 01/31/2013 - 13:37

    To Ci się przyśniło??? o_O

    No Avatar
    Reila on czw., 01/31/2013 - 13:55

    No tak jakby xD

    Budziłam się ze dwa razy i dochodziły nowe wątki, ale ten był najbardziej spójny i "prawdziwy"- tamte śniłam prawie świadomie, ale ten fragment już nie :)

    No Avatar
    nothingnew on czw., 01/31/2013 - 15:34

    Masz dobrą wyobraźnię. Mnie się ostatnio śniło, że Archanioły zebrały armie i wlaczyły ze sobą o... nie pamiętam w sumie o co dokładnie. Pamiętam tylko te lśniące zbroje i miecz, który dostałam do walki. Byłam po stronie Gabriela...

    Ale Twój sen zdecydowanie jak z dobrego thrillera psychologicznego! :)

    No Avatar
    Mefi on czw., 01/31/2013 - 20:26

    Wasze sny są extra przynajmniej :D Moje w większości nie nadają się do opowiedzenia ^^ Reila, a może w ciągu następnych nocy będą Ci się śnić kolejne partie do tego snu i stworzysz z nich książkę? :D ha! :D

    No Avatar
    Reila on czw., 01/31/2013 - 21:02

    Mefi, czytasz mi w myślach! Prawie xD Bo zastanawiałam się, czy by nie rozwinąć tego snu na dłuższą historię. Aczkolwiek, śniło mi się coś dalej, ale to było okropnie pogmatwane, miałam jakieś hiszpańskie imię a moje ciało żyło sobie własnym życiem xd
    Będę wyczekiwać dzisiejszych snów :D
    Nothingnew- thriller psychologiczny O.o ? Wow... Moja podświadomość powinna iść się leczyć... XD
    (co nie zmienia faktu, iż uwielbiam mieć takie sny xp rzadko ma się taką inspirację do tworzenia)

    No Avatar
    nothingnew on czw., 01/31/2013 - 21:38

    Weź jak Ci się coś przyśni to się z nami podziel! Jestem ciekawa! ;-)

    Faktycznie fajny materiał na książkę! Albo film..

    No Avatar
    Reila on czw., 01/31/2013 - 21:52

    Yay xD
    Jasne, że spiszę! Do tej pory to najdziwniejsza historia jaką wyśniłam. Poród i ciąża kiedyś mi się śniły nawet xD
    Już sobie wyobrażam taką książkę na półkach w księgarniach... Film w kinie...
    Spełnienie marzeń!

    Obrazek użytkownika collorego
    collorego on pt., 02/01/2013 - 19:55

    Bomba sen :D no nieco dziwny.... hm... a gdyby istniała taka książka.... już bym leciała jak na skrzydłach do księgarni...

    Szkoda, że ja snów nie pamiętam......

     

    No Avatar
    Reila on ndz., 02/03/2013 - 14:42

    Collorego- to musisz uzbroić się w skrzydła, bo planuję rozwinąć tą historię :-D Tym razem w oparciu o świadomą część mej... Świadomości xDD A jeśli chodzi o zapamiętywanie snów, to jest to umiejętność do wyćwiczenia :3

    Obrazek użytkownika collorego
    collorego on sob., 02/09/2013 - 17:14

    to ja wykopuje skrzydla spod sterty "śmieci" ;)