Czy Aquaman pozwoli wskoczyć DCEU na właściwe tory?

Już tylko niecały miesiąc dzieli nas od premiery "Aquamana", czyli jedynego widowiska wchodzącego w skład DC Expanded Universe, którego premiera odbędzie się w tym roku. Niedawno zorganizowane pokazy przedpremierowe każą sądzić, że produkcja ma wielkie szanse by odwrócić złą passę rodzącego się uniwersum.

DC nie miało do tej pory szczęścia do swoich produkcji. "Człowiek ze Stali" był filmem dobrym, jednak nie zrobił aż takiego wrażenia, na jakie liczyli twórcy. "Batman v Superman: Świt Sprawiedliwości" bardzo podzielił fanów. Jedni uważali, że widowisko jest zbyt mroczne i jednocześnie niepotrzebnie wprowadza postać Doomsdaya, który tylko na tym ucierpiał. Inni natomiast chwalili sobie zdecydowanie cięższy klimat (i jednocześnie także narzekali na finałowego przeciwnika). Premiera "Legionu Samobójców" udowodniła, że da się wypuścić do kin produkcję, która została zmontowana na kolanie, a "Liga Sprawiedliwości", czyli najbardziej wyczekiwany ze wszystkich filmów, pokazała, że co dwie głowy, to... chaos murowany. Film bowiem stał się bowiem prawdziwym Frankensteinem poskładanym z zupełnie różniących się wizji dwóch reżyserów. W tym całym chaosie jedynie "Wonder Woman" wybiła się ponad przeciętność, a wszystko wskazuje na to, że jej los podzieli "Aquaman".

Embargo na recenzje widowiska zostanie zniesione dopiero 11 grudnia, jednak już teraz w sieci ukazują się pierwsze, pełne zachwytu komentarze. Krytycy, którzy mieli okazję już film zobaczyć, chwalą sobie jego rozmach i epickość. Ich zdaniem efekty specjalne naprawdę robią ogromne wrażenie, a film powinno się koniecznie oglądać na wielkim ekranie. James Wan określany jest reżyserem, który potrafił wykorzystać potencjał produkcji i tym samym przygotował dla fanów postaci prawdziwą perełkę, która zabiera widzów do pełnego dynamiki i akcji świata. Pochwały padają także w stronę aktorów, którzy mieli się naprawdę świetnie spisać w swoich rolach. Szczególnie wymienia się w tym wypadku Jasona Momoa (Aquaman), Patricka Wilsona (Orm / Ocean Master) i Amber Heard (Mera). Pochwały zbiera także Yahya Abdul-Mateen II (Black Manta).

Głośno mówi się o tym, że produkcja czerpie to, co najlepsze z widowisk konkurencji, a jednocześnie nie zapomina o swoich korzeniach. Wygląda więc na to, że ten rok może stać się przełomem dla filmowego uniwersum DC.



"Aquaman" zadebiutuje w kinach 21 grudnia.