Red Skull powróci?

    Pojawienie się Red Skulla w "Avengers: Infinity War" było dla wielu widzów zaskoczeniem. Wcielający się w postać Ross Marquand, który zastąpił w tej roli Hugo Weavinga, miał okazję wypowiedzieć się ostatnio na temat przyszłości granej przez siebie postaci.

    Red Skulla mieliśmy okazję poznać w pierwszej części "Kapitana Ameryki". Postać, portretowana wówczas przez Hugo Weavinga, ostatecznie została przeniesiona przez Tesserakt do innej części wszechświata i słuch o niej zaginął. Jak się jednak okazało, antagonista powrócił dość niespodziewanie w "Avengers: Infinity War" i odegrał dość znaczącą rolę jako strażnik ostatniego z Kamieni Nieskończoności. Tym razem jednak w jego rolę wcielił się Ross Marquand, który był niedawno gościem programu "Talking Dead".

    Marquand został zapytany o swój potencjalny udział w "Avengers 4". Jego odpowiedź niestety nie wyjaśniła wątpliwości.

    Nie wiem, nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Naprawdę nie wiem.

    Warto w tym miejscu wspomnieć, że kwestia obecności poszczególnych bohaterów nie jest do końca jasna za sprawą faktu, że zdjęcia do "Avengers: Infinity War" i "Avengers 4" powstawały praktycznie w tym samym czasie. Realizowano wiele sekwencji, które ostatecznie nie pojawiły się w tegorocznej odsłonie przeboju Marvela, a które mogą zostać wykorzystane w kontynuacji. W takiej sytuacji Marquand faktycznie może nie być pewnym swojego losu, bo nawet jeśli nagrał coś więcej, to efekt tego może ujrzeć dopiero na ekranie. Oczywiście istnieje także opcja, że aktor odwraca uwagę, a tak naprawdę doskonale orientuje się w sytuacji.

    "Avengers 4" pojawi się w kinach 3 maja 2019 roku.