Ryan Reynolds dopiął swego? Hugh Jackman zagra raz jeszcze Wolverine'a?

Ryan Reynolds od dawna stara się nakłonić Hugh Jackmana do powrotu do kina superbohaterskiego. Ten jednak nie daje się przekonać i twierdzi, że siedemnaście lat w jednej roli to wystarczający czas na emeryturę. Okazuje się jednak, że może dał się przekonać do zmiany decyzji.

Jeszcze kilka dni temu Jackman wyraźnie deklarował, że nie ma zamiaru ponownie wcielać się w postać Wolverine'a. Aktor jeszcze na długo przed premierą widowiska "Logan" twierdził, że będzie to dla niego ostatni występ w tej roli. Zostawiał sobie jednak pewną furkę. Wielokrotnie powtarzał, że zmieniłby zdanie, gdyby dane mu było stanąć w szeregach Avengers, jednak po nabyciu przez Disneya aktywów Foxa i co za tym idzie, odzyskaniu przez Marvela praw do X-Menów, temat umarł. Mało kto więc się spodziewał, że Rosomak ponownie pokaże pazury. Tymczasem najnowsza informacja dotycząca Jackmana może sugerować, że zatęsknił za granym przez siebie bohaterem.

Źródłem całego zamieszania stał się gospodarz australijskiego programu "The Today Show", który wyjawili, że w czwartkowym odcinku pojawi się Hugh Jackman. Aktor ma mieć podobno coś ważnego do zakomunikowania. Coś na co "warto czekać". Nie zdradził nic więcej, jednak słowa te wystarczyły, aby w fanach odżyła nadzieja na powrót Wolverine'a. Obstawia się, że miałby on pojawić się w kolejnym filmie o Deadpoolu i tym samym spełnić w końcu prośbę Reynoldsa.

Informację o swojej obecności w programie potwierdził także sam Jackman, który umieścił na swoim Twitterze taki wpis.


Istnieje także pewna szansa, że aktor został zaangażowany do któregoś projektu związanego typowo z Marvel Cinematic Universe. Disney mógłby chcieć wykorzystać jego pozycję do lepszego wypromowania któregoś z filmów. Wersja ta jednak wydaje się dość mało prawdopodobna.

Jak będzie naprawdę? Przekonamy się już wkróce.